fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie: Legislacyjny ekspres może grozić zawetowaniem ustawy

Rzeczpospolita
Pośpiech nie jest wskazany przy uchwalaniu ustawy dotyczącej ustroju władzy publicznej – stwierdza Jacek Sobczak sędzia Sądu Okręgowego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi
Przebieg procesu legislacyjnego przyjętej przez Sejm 25 czerwca i zaaprobowanej przez Senat następnego dnia bez poprawek ustawy („zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, ustawę o prokuraturze oraz ustawę – Prawo o ustroju sądów powszechnych”) woła o pomstę do nieba i świadczy o wyjątkowo lekceważącym stosunku rządzących do osób sprawujących wymiar sprawiedliwości. Niesłychanie ważną dla środowiska sędziowskiego i prokuratorskiego ustawę procedowano bowiem w ostatnich tygodniach w trybie pilnym, aby zdążyć do 1 lipca 2008 r.
Skąd ten nagły pośpiech? Ano stąd, że tego właśnie dnia (1 lipca) wchodzi w życie [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=234213]ustawa z 29 czerwca 2007 r. nowelizująca m.in. prawo o ustroju sądów powszechnych (DzU nr 136, poz. 959)[/link], wprowadzająca zmiany podnoszące status sędziów sądów rejonowych i okręgowych (odpowiednio także prokuratorów prokuratur rejonowych i okręgowych), których wysiłkiem rozpoznawana jest zdecydowana większość spraw.
Wiadomo, że dostęp do wyższych stanowisk sędziowskich jest ograniczony i najczęściej powołanie na wyższe stanowisko sędziowskie, odbywające się w drodze konkurencyjnego wyboru przez Krajową Radę Sądownictwa, musi się wiązać także ze zmianą miejsca zamieszkania lub podjęcia uciążliwych dojazdów do sądu wyższego, co w wielu wypadkach ze względu na złożoną sytuację rodzinną i życiową jest znacznym utrudnieniem. Także ograniczona liczba stanowisk w sądach wyższych instancji, zwłaszcza w mniejszych jednostkach sądowych, nie daje rzeczywistej możliwości awansu wielu wyróżniającym się sędziom, którzy swoją służbę zmuszeni są wykonywać w sądach najniższego szczebla. Dodatkowo osiągania wyższych stanowisk sędziowskich nie ułatwiają tzw. niszowe specjalizacje, gdyż wiele kategorii spraw kończy swój tok instancyjny najwyżej w sądach okręgowych, sędziowie zaś nie mają żadnego wpływu na wybór wydziału, w którym orzekają.
Z tych to względów ustawa z 29 czerwca 2007 r. wprowadziła system tzw. awansów poziomych dla długoletnich sędziów sądów rejonowych i okręgowych. To rozwiązanie jest przełomowe w systemie ustroju sądów powszechnych, gdyż stworzono dwa nowe stanowiska sędziowskie, dostępne wyłącznie dla nienagannie pracujących sędziów, z wieloletnim stażem (15 lat) w sądzie rejonowym lub okręgowym. Są to stanowiska sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym oraz sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Obydwa miały być w założeniu równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskami odpowiednio sędziego SO i SA. Powoływanie na nie powinno się odbywać bez względu na utworzenie wolnego lub zwolnienie stanowiska sędziowskiego, ponieważ w ten sposób uhonorowani sędziowie będą nadal zajmowali miejsce służbowe w sądzie niższym. Ustawa w tym zakresie miała wejść w życie 1 lipca 2008 r.
Środowisko, zwłaszcza sędziów SR i SO, z wielkim zadowoleniem i nadziejami odebrało uchwalenie tej ustawy, uznając, że jest to pierwszy od wielu lat krok w kierunku wzmocnienia pozycji sędziego i stworzenia długofalowej ścieżki kariery sędziego pozwalającej na zatrzymanie w zawodzie najlepszych. Konieczność zachowania tzw. awansu poziomego lub alternatywnego wprowadzenia kolejnych dwóch stawek awansowych po 15 i 20 latach wyartykułowano m.in. w uchwale Zebrania Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia z 13 kwietnia 2008 r.
Od początku tego roku wzburzenie środowiska sędziowskiego wywołał brak podwyżek wynagrodzeń i najniższy w historii III RP spadek poziomu płac w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Obecny rząd zupełnie ignoruje jednak postulaty przedstawicieli władzy sądowniczej, mamiąc dla uspokojenia nastrojów mrzonkami o podwyżkach w nieokreślonej przyszłości, nie przedstawiając przy tym żadnych konkretnych rozwiązań legislacyjnych, które systemowo i na lata zapewniłyby sędziom realizację zasady wyrażonej w art. 178 ust. 2 konstytucji o warunkach pracy i wynagrodzeniu odpowiadającym godności urzędu i zakresowi obowiązków. Premier odmawia także poparcia (kontrasygnaty) cennej inicjatywy prezydenta RP w przedmiocie podniesienia w drodze rozporządzenia „mnożników” wynagrodzenia zasadniczego dla poszczególnych szczebli stanowisk sędziowskich, począwszy od 1 lipca 2008 r. A w maju tego roku po informacjach, iż w budżecie nie ma środków na podniesienie płac sędziowskich, Rada Ministrów podjęła starania zmierzające do poczynienia dalszych oszczędności poprzez likwidację stawek awansu poziomego – jeszcze przed ich wejściem w życie. Projekt ustawy nowelizującej przyjęto na posiedzeniu RM 23 maja, następnie trwały prace redakcyjne i w efekcie projekt w trybie pilnym trafił na biurko marszałka Sejmu 6 czerwca.
Stosownie do treści art. 123 ust. 1 konstytucji RM może uznać projekt ustawy za pilny, z wyjątkiem projektów ustaw podatkowych, ustaw dotyczących wyboru prezydenta RP, Sejmu, Senatu oraz organów samorządu terytorialnego, ustaw regulujących ustrój i właściwość władz publicznych, a także kodeksów. Pech rządzącej koalicji spowodował, iż w piątek, 13 czerwca, mimo dwukrotnych głosowań Sejm ustawy nie uchwalił z powodu braku kworum i uczyniono to dopiero po mobilizacji posłów 25 czerwca.Nie trzeba być konstytucjonalistą, by uznać, iż przepisy prawne objęte analizowaną regulacją dotyczą istotnego elementu ustroju władzy publicznej w postaci zasad usytuowania w hierarchii, wynagradzania i awansu sędziów. Zarówno przepisy określające status sędziego, jak i dotyczące jego praw i obowiązków, połączone z art. 178 – 181 konstytucji tworzą ustrojową zasadę odrębności pozycji sędziego mającego wśród funkcjonariuszy państwowych status wyjątkowy. Tworzenie i znoszenie stanowisk sędziego sądu okręgowego w SR oraz sędziego sądu apelacyjnego w SO oznacza wprowadzenie nowych stanowisk w tych sądach, a zatem determinuje ich ustrój. Wprowadzenie przez ustawę z 29 czerwca 2007 r. nowych stanowisk w sądach nastąpiło w drodze zwykłego, a zatem prawidłowego toku legislacyjnego, z uwzględnieniem właściwych terminów, debaty parlamentarnej, szerokiej analizy w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a wcześniej – konsultacji ze środowiskiem sędziowskim. Tymczasem ustawa uchwalona 25 czerwca bieżącego roku została przyjęta z całkowitym pominięciem tej procedury w postępowaniu ustawodawczym przewidzianym w sprawie projektu pilnego.
Oburzenie w tej sprawie wyrażali sędziowie skupieni wokół forum internetowego ([link=http://www.sedziowie.net]www.sedziowie.net[/link]), lecz ich liczne e-maile kierowane do posłów i klubów poselskich, zawierające wątpliwości co do konstytucyjności trybu przeprowadzenia nowelizacji, apel o przeprowadzenie wysłuchania publicznego w Sejmie i odbycie publicznej debaty nad obecną kondycją wymiaru sprawiedliwości zostały zignorowane przez parlamentarną większość.
Termin podpisania ustawy przyjętej w trybie pilnym przez prezydenta RP wynosi siedem dni (art. 123 ust. 3 konstytucji), tymczasem prace w parlamencie zakończono 26 czerwca, a ustawa ma wejść w życie 30 czerwca. W związku z tym nasuwają się pytania, czy prezydent będzie miał wystarczający czas na wszechstronną analizę kontrowersyjnej ustawy i czy zaaprobuje ten ekspresowy tok prac legislacyjnych, mając świadomość braku vacatio legis i konieczności opublikowania ustawy w Dzienniku Ustaw najpóźniej 30 czerwca.
Nie bez znaczenia jest przy tym okoliczność, iż tak szaleńcze tempo nad ustawowym określeniem statusu sędziów sądów powszechnych nie tylko świadczy o braku poszanowania władzy wykonawczej i ustawodawczej dla przedstawicieli władzy sądowniczej, ale również w istocie wymusza na prezydencie wycofanie się z regulacji ustrojowej, którą w ubiegłym roku przeforsowało jego zaplecze polityczne. Odpowiedź głowy państwa na powyższe dylematy poznamy niebawem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA