fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Laureaci nie powinni płacić daniny fiskusowi

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Nagrody za wybitne osiągnięcia naukowe, literackie i twórcze powinny być zwolnione z podatku. Wystąpił o to do ministra finansów rzecznik praw obywatelskich
Okazją do tego mogłaby być przygotowywana nowelizacja ustawy o PIT.– Zainspirowała mnie sprawa nagrody dla ks. prof. Michała Hellera. Jako pierwszy Polak został uhonorowany Nagrodą Templetona, jedną z najbardziej prestiżowych na świecie – mówi Janusz Kochanowski. – Od otrzymanych 820 tys. funtów, przeznaczonych przez laureata na utworzenie w Krakowie Centrum im. Kopernika, musi jednak zapłacić podatek dochodowy. Nie ma w Polsce generalnych rozwiązań, które umożliwiałyby zwolnienie od podatku tak zaszczytnych nagród.
Z podatku nie jest więc zwolniona Nagroda Nobla, którą otrzymali Czesław Miłosz, Wisława Szymborska oraz Lech Wałęsa. Ani inne nagrody międzynarodowe i krajowe, którymi mogą być (i są!) uhonorowani naukowcy, literaci i artyści. W ustawie o PIT nie ma zwolnień za wybitne osiągnięcia w dziedzinie nauki, literatury i sztuki oraz za działania pokojowe. A w ordynacji podatkowej – przepisów umożliwiających zwolnienie od obowiązku zapłaty podatku, którego termin płatności jeszcze nie upłynął. Naczelnik urzędu skarbowego może jedynie na wniosek podatnika umorzyć zaległość podatkową.
– Sytuacja nagrodzonych naukowców jest więc taka sama, jak ks. prof. Michała Hellera – mówi Janusz Kochanowski. – A przecież honorowanie naszych uczonych, literatów, twórców podnosi również prestiż Polski.
Rzecznik zachęca ministra finansów, by wprowadził do projektu nowelizacji ustawy o PIT zwolnienia od podatku przychodów z nagród krajowych i zagranicznych, przyznawanych uczonym. Proponuje też rozważyć zwolnienie dla nagród w dziedzinie literatury i sztuki oraz za działalność pokojową. Gdyby do końca roku nie uchwalono takich przepisów, minister mógłby wydać, na podstawie art. 22 § 1 ordynacji podatkowej, rozporządzenie o zaniechaniu w całości poboru PIT od nich za 2008 r. Przepis ten mówi, że minister finansów może w drodze rozporządzenia w przypadkach uzasadnionych interesem publicznym lub ważnym interesem podatników zaniechać w całości lub w części poboru podatków.
Opinie o inicjatywie rzecznika są niejednoznaczne.
– Intencje rzecznika budzą społeczną aprobatę, ale takie generalne ulgi wprowadzane ad hoc ze względu na indywidualny przypadek psują system podatkowy – uważa prof. Andrzej Gomułowicz, specjalista prawa podatkowego z Uniwersytetu im. Mickiewicza w Poznaniu. – Mogą się pojawić głosy, że są również inne ważne powody do zwolnień. Jestem więc za tym, ażeby to organ podatkowy podejmował indywidualne decyzje o całkowitym lub częściowym umorzeniu zobowiązania podatkowego. Zwłaszcza że, tak jak w tym przypadku, przemawia za tym przede wszystkim interes publiczny. Rzecz tylko w tym, żeby urzędnik potrafił przyjąć za taką decyzję odpowiedzialność.
Ministerstwo Finansów, w którym aktualnie trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o PIT, rozważa propozycje rzecznika.
– Nie chodzi bowiem tylko o ewentualne wprowadzenie takich zwolnień, lecz i o określenie ich kryteriów – mówi Jakub Lutyk, rzecznik prasowy ministra finansów. – Dlatego na ostateczne rozwiązania trzeba jeszcze poczekać.
Z punktu widzenia prawa podatkowego inicjatywa RPO może się doczekać co najwyżej rozwiązania tymczasowego, za jakie trzeba uznać wydanie przez ministra finansów rozporządzenia w sprawie zaniechania poboru PIT od określonych rodzajów nagród. Rozszerzenie katalogu zwolnień przedmiotowych ustawy o PIT jest również możliwe, natomiast zapewne nie będzie to rozwiązanie obejmujące szerokie grono naukowców, twórców i społeczników. Na rozwiązanie systemowe w bieżącym roku jest już chyba za późno. Problem opodatkowania nagród jest bowiem znacznie szerszy. Wymaga w pierwszej kolejności precyzyjnego zdefniowania takich ogólnych pojęć, jak nagroda czy konkurs.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: d.frey@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA