fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Tajna broń PiS w wersji light

Iwona Arent
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Pojedynek na posłanki? PO wybrała Joannę Muchę, a PiS w mediach ma reprezentować Iwona Arent z Olsztyna
Platforma Obywatelska już kilka miesięcy temu wpadła na pomysł, aby w debatach publicznych stanowisko partii prezentowała świeżo upieczona, ale za to uchodząca za jedną z ładniejszych posłanek – Joanna Mucha. W partii Jarosława Kaczyńskiego uznano, że to pomysł wart skopiowania. Bez chwili wahania postawiono na atrakcyjną posłankę z Olsztyna.
– Będziemy więcej wykorzystywać medialnie Iwonę Arent, która świetnie wypada w mediach – powiedział „Rz” Mariusz Kamiński, rzecznik Klubu PiS.
Posłanka przeszła już chrzest bojowy. Na półrocze rządu Donalda Tuska wraz z Joachimem Brudzińskim, szefem Zarządu Głównego PiS, krytykowała premiera na konferencji prasowej za „podróż życia” do Chile i Peru.
Arent zajęła trzecie miejsce w konkursie na Miss Sejmu na portalu Wirtualna Polska. A co poza urodą zadecydowało o jej wyborze na medialną twarz PiS? Posłowie tej partii podkreślają, że posłanka jest inteligentna i pracowita. – Jest powszechnie lubiana, sumiennie pracuje w komisjach sejmowych – wylicza Zbigniew Girzyński, poseł PiS. – W dodatku świetnie tańczy, miałem okazję się o tym przekonać na weselu Karola Karskiego.Do wielbicieli olsztyńskiej posłanki należy Arkadiusz Mularczyk. – Ja wielbicielem? Połowa klubu się w niej kocha– potwierdza Mularczyk.
– To taka PiS-ówka light – oceniają Arent posłowie koalicji. Marian Filar z Koła Demokratów podkreśla, że na tle innej posłanki PiS Beaty Kempy Arent zdecydowanie pozytywnie wyróżnia się... brakiem aktywności. – To jej największa cnota, kiedy popatrzy się na męczącą aktywność innych posłanek PiS – mówi Filar.
Posłance PO z Olsztyna Lidii Staroń także trudno cokolwiek powiedzieć o aktywności Arent. – Przypominam sobie sprawę Sklejki Pisz, w której skarżyli się pracownicy zakładu – niestety stanęła po stronie grupy chcącej zawłaszczyć spółkę.
Iwona Arent zasiada w komisjach Sprawiedliwości i Regulaminowej. W pierwszej była ostatnio bardzo aktywna przy okazji seksafery w olsztyńskim ratuszu. Podczas posiedzenia komisji na tyle wyczerpująco przepytywała prokuratora krajowego Marka Staszaka o afery gospodarcze związane z Czesławem Małkowskim, że zrobiła wrażenie na szefie komisji Ryszardzie Kaliszu z SLD.
Posłanka określa siebie jako osobę komunikatywną. Dodaje, że gdy trzeba, potrafi „pokazać pazurki”. – Ale nie znoszę pieniactwa – zastrzega. Arent zaangażowała się w sprawę uregulowania roszczeń poniemieckich na Warmii i Mazurach, chociaż politycy PO zarzucają jej, że lubi zajmować się tymi sprawami, które są medialne. Zdaniem niektórych z nich w wyborze Arent jest też „drugie dno”. Podkreślają, że być może w Olsztynie będzie wybór nowego prezydenta miasta i znana z telewizji Arent na pewno będzie przysparzać głosów wyborców.
40-letnia posłanka z wykształcenia jest politologiem. Po raz pierwszy do Sejmu startowała, bez powodzenia, w 2005 roku. Mimo to otrzymała mandat poselski, gdyż olsztyńska jedynka PiS Aleksander Szczygło przeszedł do pracy w Kancelarii Prezydenta. W 2007 roku z wynikiem 7,5 tys. głosów ponownie zasiadła w ławach sejmowych.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.majchrzak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA