fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Księga wejść i wyjść Ministerstwa Sportu to nie informacja publiczna

123RF
Zawartość księgi wejść i wyjść gości prowadzonej w Ministerstwie Sportu nie stanowi informacji publicznej – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Pewne stowarzyszenie zwróciło się do Ministerstwa Sportu i Turystyki o udostępnienie w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej księgi wejść/wyjść gości w okresie od stycznia do czerwca 2014 roku.

W związku z tym, iż spotkało się z decyzję odmowną wystąpiło na drogę sądową. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, stowarzyszenie nie miało wątpliwości, że informacja kto wchodzi do budynku ministerstwa, a więc miejsca pracy ministra i innych urzędników jest sprawą publiczną, a w konsekwencji stanowi informację publiczną.

Stowarzyszenie wskazywało, iż budynek ministerstwa stanowi własność Skarbu Państwa, jest miejscem pracy i spotkań urzędników w sprawach służbowych. Zapada w nim także wiele decyzji mających wpływ na codzienne życie obywateli.

W skardze zwrócono także uwagę, iż jest to informacja bardzo ważna dla kontroli społecznej władzy. - W sytuacji, gdy przy projektowaniu aktów prawnych ścierają się interesy różnych grup społecznych/branż, a przebywający w ministerstwie mają możliwość lobbowania za danymi rozwiązaniami, to wiedza ta staje się bardzo istotna. Nie trudno sobie wyobrazić, że dzięki powiązaniu informacji kto wchodził do ministerstwa i daty powstaniu aktu ustawodawczego można określić np. kto wywierał wpływ na dane rozwiązania i czy było to w jego interesie, czy miał na względzie dobro państwa/społeczeństwa – wyjaśniło stowarzyszenie.

W odpowiedzi na skargę Ministerstwo Sportu wskazało, iż żądany rejestr wejść i wyjść nie spełnia kryteriów wymienionych przez ustawodawcę w art. 1 i art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, ponieważ nie stanowi świadczenia woli lub wiedzy, utrwalonej i podpisanej w dowolnej formie przez funkcjonariusza publicznego, a tym samym uznać należy, że nie stanowi informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Urzędnicy podkreślili ponadto, że dla traktowania danej informacji jako informacji publicznej, decydujące jest nie samo jej wytworzenie lecz fakt, że została pozyskana i przetworzona w celu realizacji zadań publicznych, a takich cech rejestr wejść i wyjść nie posiada.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z 16 kwietnia 2015 r. (sygn. II SAB/Wa 1055/14) zajął stanowisko korzystne dla ministerstwa.

Oceniając wniosek stowarzyszenia pod względem przedmiotowym, sąd doszedł do przekonania, że żądanie udostępnienia elektronicznej księgi wejść do budynku Ministerstwa Sportu i Turystyki, nie dotyczy informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. - Przedmiotowy nośnik nie zawiera informacji o sprawach publicznych, jako że przedstawia informację o personaliach osób spoza aparatu administracji publicznej, sporządzaną dla potrzeb organizacyjnych, zachowania bezpieczeństwa w budynku Ministerstwa – wyjaśnił WSA, dodając, iż jest to nośnik informacji o charakterze wewnętrznych, czysto technicznym, pomocniczo służącym do zarządzania budynkiem.

Sąd zauważył ponadto, że gromadzenie i posiadanie tego typu informacji nie jest wymagane przepisami prawa i nie jest dokonywane w związku z ustawową działalnością organu, a tylko wspomaga pracę recepcji i działu organizacyjnego w sferze porządku i bezpieczeństwa w budynku ministerstwa. - Nie odnosi się zatem do obszaru jakiejkolwiek działalności organu, o której mowa w art. 1 i 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, a tym samym nie zawiera komunikatu o sprawach publicznych. Z tego względu nie podlega on udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, bowiem cech takiej informacji nie posiada – podsumował WSA.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA