fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Trudna sytuacja życiowa a dodatek mieszkaniowy

Fotorzepa, Rafał Guz
Okoliczności dotyczące trudnej sytuacji życiowej nie mogą zostać uwzględnione w sprawie o przyznanie dodatku mieszkaniowego, gdyż ustawa określa sztywne zasady ich przyznawania – wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.

Dodatek to dopłata do kosztów utrzymania mieszkania lub domu. Prawo do niego ma rodzina lub samotna osoba, której przysługuje tytuł prawny do lokalu oraz spełnia inne wymagania, o których mówi ustawa o dodatkach mieszkaniowych.

Problem z jednym z tych innych wymagań miała Anna N. (imię zmienione), która mieszkała ze swoim niepełnosprawnym synem Danielem w 73-metrowym mieszkaniu.

Kobieta starała się o przyznanie dopłaty do czynszu, ale spotkała się z odmową. W decyzji prezydent miasta wyjaśnił, iż metraż lokalu, który zajmuje wraz z synem przekracza kryterium określone w ustawie dla dwóch osób. Wynosi on bowiem 55 metrów kwadratowych, a dopuszczalne przekroczenie tej powierzchni 71,5 metra. O odmowie przyznania czynszu zadecydowały, więc 2 metry.

Anna N. niezadowolona z takiego rozstrzygnięcia odwołała się od decyzji prezydenta. Przedstawiła bardzo trudną sytuację swojej rodziny spowodowaną przez niepełnosprawność swojego syna.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję prezydenta miasta, wskazując, że podnoszone okoliczności dotyczące trudnej sytuacji życiowej nie mogą zostać uwzględnione w ramach niniejszego postępowania, gdyż ustawa o dodatkach mieszkaniowych określa sztywne zasady ich przyznawania, a podniesione w odwołaniu okoliczności nie stanowią w myśl ustawy podstawy do wyłączenia tych zasad.

Matka niepełnosprawnego Daniela się, jednak nie poddała i zaskarżyła obie decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Domagała się ich uchylenia ze względu na nowe okoliczności w sprawie. Otóż Miejski Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności wydał orzeczenie o stopniu niepełnosprawności jej syna. Kobieta podniosła, że skoro chłopiec wymaga zamieszkani w oddzielnym pokoju, to spełnione zostały wymogi z ustawy o dodatkach mieszkaniowych.

Kobieta stwierdziła również, że stosowanie przepisów prawa polega na racjonalnej i zgodnej z zasadami współżycia społecznego dostosowywaniu poszczególnych regulacji do sytuacji w których znajdują one zastosowanie. Dodała, iż „bezduszne, literalne i dosłowne stosowanie przepisów prawa z pominięciem istoty człowieka i jego problemów, z całkowitym pominięciem rzetelnego i prawidłowego poczynienia ustaleń faktycznych mających istotny wpływ na wydawane decyzje sprawia, że powoływane regulację są puste i wykorzystywane niezgodnie z ich celem i istotą".

Te argumenty nie przekonały, jednak Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach (sygn. akt IV SA/Gl 803/14), który w wyroku z 25 marca 2015 roku oddalił skargę.

Sąd stwierdził, iż w opisywanej sprawie urzędnicy prawidłowo uznali, że podnoszone przez Annę N. okoliczności dotyczące trudnej sytuacji życiowej strony nie mogły zostać uwzględnione, gdyż ustawa o dodatkach mieszkaniowych określa sztywne zasady ich przyznawania a podniesione w odwołaniu okoliczności nie stanowiły w myśl ustawy podstawy do wyłączenia tych zasad.

Odnosząc się do podnoszonych przez kobietę nowych okoliczności, WSA wskazał, że organy administracji uwzględniły już w ramach postępowania art. 5 ust. 3 ustawy o dodatkach mieszkaniowych, zgodnie z którym normatywną powierzchnię powiększa się o 15 m2, jeżeli w lokalu mieszkalnym zamieszkuje osoba niepełnosprawna poruszająca się na wózku lub osoba niepełnosprawna, której niepełnosprawność wymaga zamieszkiwania w oddzielnym pokoju. Tym samym w opinii sądu wydane orzeczenie nie wpływa na rozstrzygnięcie w sprawie przyznania dodatku mieszkaniowego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA