fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawnicy

Błąd w egzekucji: komornicy odzyskują pieniądze od adwokata

123RF
Krajowa Rada Komornicza odzyskuje pieniądze od adwokata, przez którego komornik wyegzekwował 26 tys. zł od kobiety z Sochaczewa niebędącej dłużnikiem.

Głośna przed dwoma laty sprawa spowodowała, że od połowy 2013 r. do pozwów czy akt sprawy należy dołączać PESEL dłużnika. Okazuje się, że w tej sprawie to adwokat, a nie komornik, nie dopełnił obowiązków. Pokazuje to, że PESEL też nie wyeliminuje pomyłek. A w razie pomyłki wszczynający egzekucję naraża się na odszkodowanie.

Danuta B. z Sochaczewa o tym, że komornik ściągnął jej wszystkie oszczędności łącznie z emeryturą, dowiedziała się, kiedy poszła do banku. Okazało się, że komornik z Warszawy wyegzekwował od niej dług innej kobiety noszącej takie samo imię i nazwisko i mieszkającej w tym samym mieście, ale na innej ulicy.

Do pomyłki doszło przez adwokata L. z Warszawy. Prowadził on windykację tej należności na rzecz pewnej spółki i przedstawił wydruk z Centralnej Informacji Ksiąg Wieczystych wraz z numerem PESEL – należącym jednak do innej osoby niż dłużniczka. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zasądził tę kwotę od adwokata oraz TU Warta, w której ten jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej.

Sędzia Michał Jakubowski wskazał w uzasadnieniu, że niewątpliwa wina adwokata polegała na tym, iż bez weryfikacji tożsamości dłużnika wskazał PESEL innej osoby. To wnioskodawcę (wierzyciela), a w tym wypadku jego pełnomocnika, obciąża prawidłowe oznaczenie dłużnika we wniosku o wszczęcie egzekucji. Komornik nie ma zaś obowiązku weryfikowania tego. Pomiędzy błędem prawnika a szkodą Danuty B. zachodzi zaś adekwatny związek. Gdyby L. ustalił prawidłowe dane dłużniczki, nie doszłoby do egzekucji przeciwko Danucie B.

Adwokat L. nie chciał komentować sprawy, ale złożył apelację.

– Ponieważ sprawa wywoływała takie emocje, z naszych pieniędzy wyrównaliśmy Danucie B. stratę. Pozwaliśmy natomiast adwokata, gdyż to on nie dopełnił obowiązków – mówi Rafał Fronczek, prezes KRK. Dodaje, że to incydentalna akcja korporacji.

– Od czasu do czasu zdarzają się pomyłki, niestety, do końca nigdy ich pewnie nie unikniemy – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński z Poznania. – Rozpatrywałem wniosek o wpisanie hipoteki przymusowej do księgi wieczystej, w którym wskazano nie dłużnika, ale jego syna, który miał to samo imię i nazwisko.

– Same proceduralne zabezpieczenia nie wystarczą – dodaje Marcin Łochowski, sędzia z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. – Niezbędna jest ostrożność, zwłaszcza wierzycieli – powinni sprawdzać dane swoich kontrahentów, zanim w ogóle dojdzie do sporu, a więc adres, imiona rodziców. Inaczej narażają się na odszkodowanie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA