fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Dokąd pojadą Rosjanie

Bloomberg
Kraje Południowo-Wschodniej Azji — Tajlandia, Wietnam i Kambodża przyzwyczaiły się do hojnych rosyjskich turystów. Teraz płaczą, że przyjeżdża ich znacznie mniej.

Podobnie jest w europejskich kurortach, a na wybrzeżu greckim, hiszpańskim i włoskim Rosjan będzie w tym roku znacznie mniej, niż jeszcze rok temu.

Drastyczny spadek kursu rubla, który staniał o 43 proc. spowodował, że Rosjanie coraz częściej wybierają tańsze wakacje, jadą głównie do niedrogich resortów w Turcji i Egipcie, gdzie wybierają opcję all inclusive, bo tak jest najtaniej.

Rosjanin rok temu na dwutygodniowe wakacje w Wietnamie potrzebował 2,5 tys. dolarów, czyli ok 60 tys. rubli. Teraz jest to przynajmniej 140 tysięcy, więc wielu osób już nie stać na taki luksus. A jeśli już przyjeżdżają do tego kraju, to — jak informują wietnamskie gazety - nie szastają pieniędzmi w drogich restauracjach, tylko wybierają opcję garnuszek, grzałka, zupka insant, którą przyrządzają w pokoju hotelowym. Dla Wietnamczyków, to dotkliwa strata, bo Rosjanie, po Chińczykach byli drugą największą grupą turystów.

Restauracje w kambodżańskich i tajlandzkich kurortach przyzwyczaili się,że Rosjanie rzadko mówili w obcych językach. Mieli więc już menu po rosyjsku. Wietnamscy handlarze albo mówią po rosyjsku, bo studiowali w tym kraju, bądź też nauczyli się podstaw negocjacji i kilku słów - skolko, charaszo, spasiba, nie dieszowka. Vietnam Airlines nadal trzykrotnie w tygodniu lata na trasie Moskwa — popularny kurort Nha Trang.

Ale w tym roku w I kwartale do Wietnamu przyjechało już tylko 96 tys. Rosjan, o ponad jedną czwartą mniej, niż rok wcześniej. To pierwszy spadek od 2012 roku. Do Kambodży przyjechało ich o ponad połowę mniej, — tylko 18,3 tys. Potężny spadek odnotował Tajlandia, gdzie jest taniej, niż w Wietnamie. W całym ubiegłym roku — w okresie styczeń-marzec przyjechało tam 1,6 mln Rosjan, o 8,6 proc. mniej, niż w 2013, ale już w okresie styczeń- marzec 2015 o 46 proc. mniej niż rok wcześniej. Tajskie władze turystyczne ubolewają, że takie popularne kurorty jak Cha Am, Pataya i Phuket ucierpiały najbardziej.

Na podobny spadek tego lata przygotowują się już Grecy i Hiszpanie. Według danych Rosstatu luksusowe wakacje zagraniczne, zwłaszcza na zachodzie Europy były pierwszym wydatkiem, z którego Rosjanie zrezygnowali. W I kwartale tego roku liczba wyjazdów spadła już o 70 proc, wyraźnie mniej było Rosjan w kurortach narciarskich we Francji, Szwajcarii i Włoszech. Liczba wyjazdów spadła dodatkowo, bo dobrze zarabiający pracownicy służby bezpieczeństwa i służb porządkowych mają zakaz opuszczania kraju. Te wszystkie zmiany spowodowały w ubiegłym roku bankructwo 30 rosyjskich biur podróży.

Irina Tiurina, rzeczniczka Zrzeszenia Rosyjskiej Turystyki nie ukrywa, że ma świadomość jak wielki jest to cios w finanse przemysłu turystycznego w Europie i Azji.

—Rosjanie lubili dobrze zjeść i wypić, nie szczędzili pieniędzy na rozrywki i zakupy. Nie żałowali środków na dobrą zabawę. Jeśli kobiety szły do spa, to zamawiały wszystkie zabiegi i chętnie spędzały tam cały dzień — mówiła.

Jej zdaniem te czasy, to już historia. Według danych Global Blue- firmy zajmującej się zwrotem podatku VAT od towarów wywiezionych poza teren UE, rosyjskie zakupy w Hiszpanii zmniejszyły się w I kwartale 2015 o 43 proc, w Grecji o 53 proc., a we Włoszech o 56 proc. Statystyczny Rosjanin jeszcze do zeszłego roku wydawał na wakacje w Chorwacji po 170 euro dziennie. Według wyliczeń biura podróży TUI było to znacznie więcej, niż chociażby Niemiec (50 euro). Natomiast średnia cena wycieczki spadła o 27 proc. do 720 euro.

Dokąd więc pojadą Rosjanie na wakacje w 2015 roku? Coraz częściej zostaną w kraju. Ci, którzy jednak chcą wypocząć zagranicą, według Ivora Vucelica, dyrektora sprzedaży TUI na Rosję do Bułgarii i do Czarnogóry, albo wykupią najtańsze wakacje w Grecji.

Po rosyjskich turystach płaczą także touroperatorzy w Turcji i Egipcie, gdzie w ubiegłym roku wypoczywało odpowiednio 3 i 2 mln Rosjan. Chyba jednak przedwcześnie. Bo sami Egipcjanie i Turcy obniżyli dla nich ceny i jeszcze ściślej, niż dotychczas współpracują z rosyjskimi biurami podróży. Rząd w Ankarze ze swojej strony po zniesieniu wiz dla Rosjan, teraz dofinansowuje kwotą 6 tys. dol. każdy lot z Rosji do tureckich kurortów.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA