Katastrofy

Holenderski pilot przewidział katastrofę Airbusa

Tablica w miejscowości Seyne-les-Alpes upamiętniająca ofiary katastrofy Airbusa linii Germanwings
AFP
Dwa miesiące przed katastrofą Airbusa linii Germanwings, o zagrożeniach, które płyną z przepisów wprowadzonych po zamachu z 11 września 2001 roku pisał holenderski pilot.

Dwa miesiące temu kapitan linii lotniczych Emirates, Holender Jan Cocheret w specjalistycznym piśmie "Piloot en Vliegtuig" zamieścił tekst o niebezpieczeństwie, jakie niosą przepisy dotyczące wewnętrznego blokowania kabiny pilotów w samolotach pasażerskich. Zostały one wprowadzone po zamachach na WTC w 2001 roku.

Cocheret pisze, że dzięki takim przepisom jeden z pilotów może bez problemu uniemożliwić swojemu koledze powrót do kokpitu, nawet jeśli ten wyjdzie tylko skorzystać z toalety. I pyta: "Czy zawsze mogę ufać drugiemu pilotowi?". Zaznacza, że nie może mieć żadnej pewności, że w życiu pilota, który zamknął przed nim drzwi, nie wydarzyło się coś traumatycznego, co radykalnie wpłynie na jego psychikę. I twierdzi: -  W takiej sytuacji pozostanie mi tylko czekanie wraz z pasażerami na to, co się stanie.

Artykuł Jana Cochereta dokładnie opisuje sytuację, jaka miała miejsce w rozbitym Airbusie. Pierwszy pilot wyszedł z kokpitu, by skorzystać z toalety, a drugi, znajdujący się w stanie silnego stresu i ze zdiagnozowanymi problemami psychicznymi, świadomie rozbił samolot ze 150 osobami na pokładzie o zbocze góry. Zginęli obywatele Niemiec, Hiszpanii, Kolumbii, USA, Argentyny,  Izraela, Maroka, Wielkiej  Brytanii, Australii, Belgii, Danii,  Iranu, Japonii, Holandii i Meksyku.

Źródło: Onet.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL