fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Zabójstwo Niemcowa: pierwsi aresztowani

AFP
Dziewięć dni po zamordowaniu lidera opozycji aresztowano pierwszych podejrzanych o dokonanie zbrodni.

Rosyjska policja zatrzymała aż pięć osób. Wszystkie pochodzą z Kaukazu Północnego: Czeczenii lub sąsiadującej z nią Inguszetii.

Pierwszym aresztowanym był Anzor Dadajew, jak się okazało, oficer rosyjskiego oddziału wojsk wewnętrznych stacjonującego w stolicy Czeczenii, Groznym. W samochodzie wraz z nim zatrzymano drugiego oficera z tego oddziału, ale najprawdopodobniej został wypuszczony.

Po 24 godzinach w areszcie Dadajew przyznał się do dokonania zabójstw. Kolejnymi aresztowanymi okazali się bracia Anzor i Szagir Gubaszewowie, z których pierwszy pracuje jako ochroniarz w jednym z moskiewskich hipermarketów. Ani bracia, ani kolejni trzej zatrzymani nie przyznali się do winy, choć policja twierdzi, że Dadajew i Gubaszew bezpośrednio dokonali zabójstwa.

Sędzia wydająca nakaz aresztowania Anzora Gubaszewa poinformowała, że jego udział został potwierdzony przez świadków zabójstwa. Ponieważ towarzysząca Niemcowowi wieczorem 27 lutego modelka Anna Duricka nie widziała morderców, dziennikarze zaczęli podejrzewać, że rozpoznali go pracownicy służb specjalnych, którzy mogli śledzić lidera opozycji. Jeśli to prawda, to bez odpowiedzi pozostaje pytanie, dlaczego nie próbowali zatrzymać morderców lub choćby ruszyć w pościg za nimi.

Tajemniczy „świadkowie" pojawili się również w przypadku próby zatrzymania szóstego oskarżonego. W sobotę w Groznym czeczeńscy policjanci chcieli aresztować Biesłana Szawanowa w jego własnym mieszkaniu. Nigdy wcześniej nienotowany przez rozliczne czeczeńskie służby ochrony porządku miał nagle rzucić granat w policjantów, a potem wysadzić się w powietrze drugim – choć według najwcześniejszych informacji zmarł zraniony odłamkiem pierwszego. Informacja, kogo i gdzie należy szukać, nadeszła do Groznego z Moskwy. Nie wiadomo, jaki miałby być jego ewentualny udział w morderstwie Niemcowa.

Pierwszy aresztowany, Anzor Dadajew, okazał się oficerem utworzonego w 2006 roku czeczeńskiego batalionu „Północ", włączonego później w skład rosyjskiej brygady wojsk wewnętrznych stacjonującej w Groznym. Jesienią 2010 roku osoba o takim imieniu i nazwisku (ale w stopniu tylko sierżanta) otrzymała order od ówczesnego rosyjskiego ministra spraw wewnętrznych Raszida Nurgalijewa.

Sześć lat temu batalion został przemianowany na 249. Specjalny Zmotoryzowany Pułk im. Bohatera Rosji Achmata Kadyrowa – ojca obecnego prezydenta Czeczenii i poprzednika na tym stanowisku, zabitego w zamachu bombowym w 2004 roku. Dowódcą pułku jest Alimbek Delimchanow. Jego z kolei od 2009 do 2012 roku Interpol na wniosek Zjednoczonych Emiratów Arabskich ścigał międzynarodowym listem gończym za zamordowanie w Dubaju Sulima Jamadajewa. Z nieznanych przyczyn Interpol wycofał list gończy za Delimchanowem.

Jamadajew był czeczeńskim dowódcą walczącym przeciw niepodległościowej partyzantce i osobistym wrogiem Ramzana Kadyrowa.

Brat Sulima Rusłan – deputowany parlamentu rosyjskiego – również został zamordowany. Zastrzelono go w 2008 roku w centrum Moskwy, tuż obok siedziby rosyjskiego rządu, bardzo silnie strzeżonej. Tuż po zabójstwie zarówno jednego, jak i drugiego z braci w Moskwie panowało przekonanie, że padli ofiarą Ramzana Kadyrowa.

Po zamordowaniu Niemcowa wskazywano na uderzające podobieństwo pomiędzy tym zabójstwem a śmiercią Rusłana Jamadajewa; przede wszystkim na zuchwały charakter obu mordów dokonanych w pobliżu pilnie strzeżonych siedzib władzy: tzw. Białego Domu (rządu) i Kremla (prezydent).

Poza zabójstwem obu braci Jamadajewów Kadyrow podejrzewany jest także o wydanie polecenia zamordowania dziennikarki Anny Politkowskiej w 2006 roku, w dniu 54. urodzin prezydenta Władimira Putina.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA