fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Krytyk Marek Dusza poleca nowe płyty na weekend

2Cellos „Celloverse", Sony Music, CD, 2015
materiały prasowe
Krytyk Marek Dusza poleca nowe płyty: afrykańskiej wokalistki Nneki, duetu wiolonczelistów 2Cellos, podwójnego albumu zespołu Gov’t Mule z Johemn Scofieldem i młodego, polskiego kwartetu HoTS.

Klasyka/Pop
2Cellos „Celloverse", Sony Music, CD, 2015

Ich wideoklipy mają po kilka milionów odsłon na YouTube, a „Thunderstruck" z repertuaru AC/DC nawet 35 milionów. Elton John powiedział o nich, że od czasów Jimiego Hendriksa nie widział niczego bardziej zdumiewającego. Grają na wiolonczelach tak szaleńczo, że trzeba ich ubierać w kaftany bezpieczeństwa, przekomarzają się z Lang Langiem, siedząc mu niemal na plecach, a przy tym doskonale się bawią i zachęcają słuchaczy do zabawy. Duet chorwackich wiolonczelistów: Luka Šulić i Stjepan Hauser znany jako 2Cellos sięga po poważne i popularne tematy wykonując je w niekonwencjonalny sposób. Poszli zresztą śladem wytyczonym przez fińską grupę Apocalyptyca, którą światową sławę zdobyła grając na na klasycznych wiolonczelach przeboje Metalliki. Studiowali w Zagrzebiu, Wiedniu, Londynie i Manchesterze, grają tak ekspresyjnie, jakby smykami chcieli przepiłować wiolonczele. To słychać w otwierającym album temacie „The Trooper", w którym zmiksowali motyw z uwertury do „Wilhelma Telal" Rossiniego i słynny utwór Iron Maiden. Potrafią się wczuć w nostalgiczny nastrój ballady Stinga „Shape of My Heart" czy utworu „I Will Wait" duetu Mumford & Sons. Co ciekawe, 2Cellos podoba się najmłodszym i starszym słuchaczom, warto sięgnąć po ich album.

R'n'B/Reggae
Nneka „My Fairy Tales", Mystic, CD, 2015

Urodzona w Nigerii, mieszkająca w Niemczech, wokalistka i autorka piosenek Nneka Lucia Egbuna zadebiutowała w 2004 r. w Hamburgu poprzedzając swym występem koncert Seana Paula. Rok później ukazał się jej pierwszy album „Victim of Truth", a koncerty w Holandii i Londynie zjednały jej międzynarodową widownię. Drug – „No Longer at Ease" (2008) – wdarł się na listy najlepiej sprzedawanych płyt w Niemczech i Francji. W 2010 r. Nneka wyruszyła na podbój Ameryki z albumem „Concrete Jungle". Wystąpiła w telewizyjnym „Late Show with David Letterman", wzięła udział w serii koncertów Lilith Fair śpiewając obok amerykańskich sław r'n'b: Erykah Badu, Jill Scott i Rihanny. Nneka z upodobaniem łączy reggae, afrobeat, rap i r'n'b. W rytmicznych piosenkach opowiada o rodzinnej Afryce, nie omijając trudnych społecznych i politycznych tematów. Jej idolami są: Fela Kuti, Bob Marley i Lauryn Hill. Nowy album „My Fairy Tales" potwierdza talent artystki do tworzenia wpadających w ucho i porywających rytmem piosenek. Puls reggae towarzyszy nam tu od pierwszego, do ostatniego numeru płyty. Nneka opowiada o problemach narodów Afryki, podkreśla znaczenie kultury, edukacji i tożsamości. Album promuje singiel „My Love My Love", ale potencjalnych przebojów jest tu więcej, choćby „Local Champion" z rozpisaną na głosy partią wokalną Nneki zrealizowaną przez nałożenie śladów. „Surprise" przypomina z kolei przebojowe tematy Boba Marleya. Wiosną wokalistka przyjedzie na dwa koncerty do Polski: 19 kwietnia w gdańskim klubie B90, a dzień później w warszawskiej Proximie.

Blues/Rock/Jazz
Gov't Mule/John Scofield „Sco-Mule", Mystic, 2CD, 2015

Jeden z najlepszych amerykańskich zespołów rockowych Gov't Mule zaprosił do współpracy jazzowego gitarzystę Johna Scofielda, by nagrać na żywo album, który spodoba się również miłośnikom bluesa. To nic, że koncert został zarejestrowany w 1999 r., muzyka nie straciła na wartości i brzmi, jakby powstała wczoraj. Grupę Gov't Mule założyli w 1994 r.muzycy z The Allman Brothers Band. Gitarzysta Warren Haynes i basista Allen Woody zaprosili perkusistę Matta Abtsa i w ciągu kilku miesięcy nagrali debiutancki album „Gov't Mule". Ciepłe przyjęcie przez fanów rocka i bluesa zachęciło Haynesa i Woody'ego do zerwania związków z The Allman Brothers Band i wyruszyli w trasę. W 1998 r. zagrali sylwestrowy koncert wydany na entuzjastycznie przyjętej płycie „Live... With a Little Help from Our Friends". W tym czasie gitarzysta John Scofield poszerzył grono swoich fanów dzięki funkowemu albumowi „A Go Go" i płytą nagraną z progresywnym triem Medeski Martin & Wood. Skrzyżowanie jazzowej gitary Scofielda z rockową Haynesa dało intrygujący rezultat. Tak pasjonujące gitarowe pojedynki i duety nieczęsto trafiają na płyty. Najlepszym przykładem jest „Birth of the Mule" na pierwszym krążku albumu. W tytułowym temacie „Sco-Mule" do kwartetu dołączył grający na organach Dr Dan Matrazzo. Gitarzyści popisują się tu najróżniejszymi brzmieniami swoich instrumentów. Dynamika i ekspresja muzyków udziela się słuchaczom i podnosi poziom adrenaliny.

Jazz
HoTS „Harmony of the Spheres", V-Records, CD, 2015

Nazwa kwartetu HoTS to skrót od określenia „Harmony of the Spheres" przypisywanego Pitagorasowi, a także tytuł ich debiutanckiego albumu. W 2001 r. założyli go młodzi muzycy: perkusista Jakub Kinser, trębacz Radek Nowak, gitarzysta, lider i kompozytor wszystkich utworów Mikołaj Poncyljusz oraz kontrabasista Adam Prokopowicz. Brzmienie gitary elektrycznej lidera zdominowało album sprawiając, że ma łagodny nastrój. Nie jest to jednak kolejna smooth jazzowa produkcja. Muzycy mają ambicje, by grać rozbudowane solówki, zmieniać tempo, szukać oryginalnych harmonii. Większość kompozycji Mikołaja Poncyljusza ma osobisty charakter. „Ząbki" opowiadają o rodzinnym mieście gitarzysty, a zmiana tonacji i metrum w połowie tematu podkreśla osiągnięcie dojrzałości. Nastrojowa „Melodia ludowa" nie odnosi się do żadnej melodii z konkretnego regionu, to po prostu chwytliwy temat, który mógłby być tradycyjną piosenką. – „Panda" to pierwszy utwór, jaki napisałem w życiu – zwierza się Mikołaj Poncyljusz. – Swobodny w formie i dynamiczny, bardzo dobrze się nam go gra na żywo, zawsze inaczej, dzięki płynnie zarysowanej formie. Swobodną strukturę ma temat „#22", co muzycy skrzętnie wykorzystują. Wyrazisty, dynamiczny motyw gra kontrabas, gitara ciąży w stronę rockowych brzmień, trąbka jakby uwolniła się ze schematów. Takich utworów życzyłbym sobie więcej na następnym albumie zespołu. Płytę zamyka ballada „W" dedykowana żonie lidera.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA