fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Unia nie odda tanio Mariupola

Mariupol
AFP
Jeśli rosyjscy separatyści rozpoczną szturm na Mariupol, Unia Europejska wprowadzi surowe sankcje wobec Rosji.

Tak zapowiedzieli w piątek rano szefowie dyplomacji Polski i Wielkiej Brytanii, Grzegorz Schetyna i Philip Hammond.

- Chcemy być gotowi do natychmiastowej, proporcjonalnej reakcji – powiedział Hammond.

Portowe, półmilionowe miasto ma strategiczne znaczenie. Broni drogi na Krym, który od kwietnia okupuje Rosja.

- Jeśli separatyści zaczną zajmować kolejne tereny, także wprowadzimy sankcje – ostrzegł Schetyna.

Jakie?

Lista jest już przygotowywana, ale na razie nie będzie ujawniana. To zwiększa bowiem efekt niepewności w Moskwie. Ale Hammond przyznał, że w czasie rozmów omawiano nawet możliwość odcięcia Rosji od systemu międzybankowych przelewów Swift.

- To byłaby jednak opcja atomowa, ostateczna – zastrzegł Schetyna. Z rozmowy obu ministrów wynikało jednak jasno, że Wielka Brytania nie ma innego wobec niemiecko-francuskiego pomysłu na rozwiązanie kryzysu na Ukrainie. Hammond wielokrotnie podkreślał bowiem, że należy wprowadzić w życie umowę z Mińska wynegocjowaną prawie miesiąc temu.

Porozumienie jest kontrowersyjne bo zakłada m.in. głęboką decentralizację systemu władzy na Ukrainie, co w praktyce może dać separatystom prawo weta w sprawie integracji kraju z Zachodem.

- Będziemy starali się przekonywać Ukraińców do wprowadzenia w życie tego porozumienia – powiedział Hammond. Wielka Brytania była jednym z czterech sygnatariuszy umowy z Budapesztu z 1994 r., na mocy której kraj odziedziczony po Związku Radzieckim arsenał jądrowy w zamian za gwarancje integralności terytorialnej. Te zapewnienia okazały się jednak puste. Mimo to Londyn w ostatnim roku nie angażował się w rozwiązanie kryzysu na Ukrainie. O sprawie premier David Cameron przypomniał sobie dopiero niedawno. W Zjednoczonym Królestwie za dwa miesiące odbędą się wybory parlamentarne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA