fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Koklusz groźniejszy niż odra

Fotorzepa/Sławomir Mielnik
Temat powracających zachorowań na odrę jest w ostatnich dniach jednym z najpopularniejszych. Straszy się nas epidemią i informuje o kolejnych podejrzeniach zachorowania. Tymczasem lekarze zwracają uwagę, że zdecydowanie większym problemem jest obecnie rosnąca liczba chorych na krztusiec.

We środę pojawiła się informacja o czwartym już podejrzeniu zachorowania na odrę w ciągu ostatniego tygodnia. Po trójce dzieci z Poznania, teraz na odrę może być chory pięciolatek z Szamotuł. Podejrzenie odry wystąpiło też w Świnoujściu oraz w Szczecinie. Wcześniej trzy przypadki tej choroby zanotowano we Wrocławiu.

Co tydzień nowy chory

– Odra to poważna choroba, ale bardzo rzadko się w Polsce zdarza. Moim zdaniem chorobą zakaźną numer jeden jest obecnie w Polsce krztusiec. Nie ma tygodnia, żebym jej nie rozpoznawała – mówi Beata Szymczyk – Hałas, pediatra z Centrum Medycznego Medicover. Przyznaje, że do niedawna wielu lekarzy nie potrafiło rozpoznać krztuśca, bo się z nim dotąd nie spotykało. – Dziś coraz więcej lekarzy poznaje już charakterystyczny dla krztuśca kaszel – dodaje lekarka.

Objawy krztuśca są bardzo podobne do objawów grypy. To przede wszystkim uporczywy kaszel, który nie ustępuje przez około sześć tygodni.

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wynika, że od początku roku zostały rozpoznane i potwierdzone 624 przypadki krztuśca. W zeszłym roku do końca lutego było to 257.

Dla porównania na odrę w tym samym czasie zachorowało 6 osób, a w analogicznym okresie roku poprzedniego 42.

Nierozpoznany i nieleczony prawidłowo krztusiec jest szczególnie niebezpieczny dla małych dzieci, u których może doprowadzić do śmierci lub ciężkich powikłań takich jak uszkodzenie mózgu, a w konsekwencji np. utratę wzroku czy słuchu.

Szczepionka nie zawsze chroni

Teoretycznie zachorowania na krztusiec powinny być rzadkością, bo jest to choroba przeciwko której obowiązkowo szczepi się dzieci. Maluch otrzymuje cztery dawki szczepionki w czasie pierwszych dwóch lat życia. – Niestety, okazuje się, że szczepienia nie chronią na całe życie, a jedynie na 5 – 10 lat. Dlatego po tym okresie należałoby się ponownie zaszczepić. I szczepienia powtarzać także w dorosłym wieku – mówi Szymczyk – Hałas.

Zwłaszcza, że ostatnio odchodzi się o szczepionki zawierającej pełno komórkowego krztuśca na rzecz jej bezpieczniejszych odmian. Są one mniej skuteczne, natomiast wybierane częściej, bo szczepiony nimi pacjent narażony jest na mniejsze powikłania poszczepienne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA