Komentarze

Jerzy Haszczyński komentuje śmierć Borysa Niemcowa i sprzedaż broni Rosji

Jerzy Haszczyński
Fotorzepa/ Waldemar Kompała
Piszemy o dwóch sprawach pozornie niemających z sobą związku. O najważniejszym zabójstwie politycznym w Rosji dokonanym pod oknami Kremla. I o drobnym, jeżeli chodzi o sumę, kontrakcie na dostawę specjalistycznej zachodniej broni dla Rosjan.

Łączy je jednak sporo. Przede wszystkim wywołana przez Moskwę wojna na Ukrainie, której przeciwstawiał się zamordowany z zimną krwią Borys Niemcow. I w której nagle mogą zostać użyte amerykańskie karabiny czy niemieckie pistolety.

Firma spod Kaługi, która je sprowadziła, oczywiście zapewnia, że potrzebne jej są na użytek własny. Ale gdy chodzi o specjalistyczną broń stosowaną przez zachodnie służby specjalne, to wyjaśnienie nie brzmi wiarygodnie. Raczej kojarzy się z tłumaczeniami Władimira Putina zapytanego o to, skąd „zielone ludziki" na Krymie miały rosyjskie mundury i uzbrojenie. – Ze sklepu militarnego – brzmiała odpowiedź.

Tym razem broń jest zachodnia, sklep militarny w Czechach, ale i zadania nadzorowanych z Moskwy zielonych ludzików są inne niż na Krymie. Chodzi o podsycanie konfliktu na Ukrainie, tak by powolutku obejmował kolejne wioski, miasta, regiony, zarażał cały kraj. Elementem takiego scenariusza są prowokacje, których celem jest zrzucanie odpowiedzialności za wojnę na Ukrainie na zły Zachód i cynicznych Amerykanów (a przynajmniej podzielenie się z nim odpowiedzialnością). Bez trudu można sobie wyobrazić, co powie Kreml, gdy nieznany sprawca ostrzela przedszkole w Doniecku, posługując się amerykańskim karabinem snajperskim i zachodnią amunicją.

Czy to niemożliwe? Do tego Rosjanie nie są w stanie się posunąć? Po piątkowym zabójstwie Borysa Niemcowa i po tym, co Rosjanie wyprawiali w ostatnim roku na Ukrainie – można powiedzieć jedno: każdy negatywny scenariusz jest na Wschodzie możliwy. A na wykonanie go czekają świetnie wyszkoleni nieznani sprawcy.

Czytaj także: Kto zlecił zabicie Niemcowa

Czytaj: Broń marines dla Rosjan

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL