fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Stanisław Remuszko: Na skraju zdrady

Stanisław Remuszko
rp.pl
Albo jest jeszcze wolność słowa, albo już jej nie ma.

Preambuła: z nieznanych mi powodów, kraje Zachodu (precyzyjniej: USA oraz niektórzy ich sojusznicy) uważają, że świat powinien być urządzony na ich modłę. Innych cywilizacji (wg Huntingtona jest jeszcze siedem) Zachód nie szanuje, ale en bloc z nimi nie walczy, natomiast cywilizację prawosławną (Białoruś, Rosja) stara się pokonać wszelkimi sposobami. Czemu? Nie wiem i nie rozumiem. Sądzę, że żadna z cywilizacji nie jest lepsza od innych, tak jak żaden odcień skóry nie jest lepszy od innych odcieni. Różnokolorowi mogą w miarę zgodnie żyć przynajmniej obok siebie. Agresję Zachodu wobec Rosji, rosnącą i rozszerzającą się od jakichś dwóch lat, postrzegam - per analogiam - jako klasyczny XIX-wieczny rasizm w XXI wieku. Jestem temu rasizmowi gruntownie przeciwny.

Byłbym wdzięczny za krytyczne wskazanie, który z poniższych punktów głosi fałsz i na czym on polega:

1. ZSRR był zasadniczo innym państwem niż inne państwa świata, a zwłaszcza Europy.

2. Rozpad ZSRR ćwierć wieku temu nie sprawił automatycznie, że rezultaty rozpadu stały się takimi samymi państwami jak inne państwa świata, a zwłaszcza Europy.

3. Różnice dotyczą przede wszystkim Ukrainy, która od początku swej niepodległości zaistniała jako państwo pod względem ludnościowym, terytorialnym i politycznym podzielone znacznie bardziej niż którekolwiek z pozostałych państw-republik byłego ZSRR.

4. Tym społecznym podziałom stale towarzyszyła przez ćwierć wieku jednostronna ewolucja ukraińskiego systemu władzy w kierunku oligarchii.

5. Taka Ukraina stawała się łakomym naturalnym kąskiem gospodarczo-polityczno-militarnym dla Unii Europejskiej, USA i NATO oraz Rosji.

6. Zachód (patrz: preambuła) w roku 2006 powierzył Ukrainie i Polsce organizację gigantycznego przedsięwzięcia społeczno-gospodarczego o nazwie Mistrzostwa Europy Euro '2012, czemu towarzyszyły dziesiątki (setki?) miliardów inwestowanych dolarów oraz przygotowywanie gruntu pod spontaniczny protest zwany Majdanem. 7. W lutym 2014 roku, w krwawym przewrocie wspieranym propagandowo i logistycznie przez Zachód (i Polskę), obalono dotychczasową ukraińską władzę [uznawaną, notabene, do samego końca przez ten sam Zachód (i Polskę) za jak najbardziej legalną].

8. Pierwszą uchwałą nowego parlamentu Ukrainy była delegalizacja języka rosyjskiego.

9. W reakcji na majdańską rewolucję, rozpoczęły się samoorganizujące obywatelskie działania rosyjskiej ludności wschodnioukraińskiej (wspieranej przez Rosję), co przerodziło się w dążenia do autonomii, potem do separacji, aż krok po kroku wywiązała się najgorsza z możliwych wojen: wojna domowa.

10. W marcu 2014 wybuchł kryzys krymski, w którego wyniku Rosja bez jednego wystrzału – przy niemal jednogłośnym poparciu mieszkańców i przy jedynie werbalnych protestach Zachodu – przyłączyła półwysep do siebie.

11. W lipcu 2014, wskutek pomyłki (podług mnie – wersja najbardziej prawdopodobna), nad terenami walk został zestrzelony malezyjski samolot pasażerski; zginęło prawie 300 Bogu ducha winnych turystów. Gdy Rada Bezpieczeństwa ONZ podjęła jednogłośną decyzję o powołaniu międzynarodowej komisji w celu wyjaśnienia tej katastrofy – temat nagle znikł z wszystkich światowych politycznych tapetów i medialnych czołówek.

12. Sumując: na wschodzie Ukrainy od długich miesięcy jedni ludzie masowo zabijają innych ludzi. ONZ właśnie ogłosiła, że liczba śmiertelnych ofiar wojny przekroczyła pięć tysięcy. Liczba uchodźców dobija do miliona. Trwa katastrofa humanitarna. Jeśli medialne wieści na ten temat są choć w 1/10 prawdziwe, to czarno widzę państwową przyszłość Ukrainy w jej dotychczasowym kształcie.

13. Z przerażeniem odnotowuję na koniec obłędny zaiste pomysł militarnego wsparcia jednej ze stron ukraińskiego konfliktu przez moją Ojczyznę. Nie zarzucam jego autorowi zdrady Polski, lecz stwierdzę spokojnie, że ma on odmienną od mojej (eufemizm) wizję wartości: patriotyzmu, wolności, niepodległości, demokracji i europejskości. Jestem zasadniczo przeciwny takiej pomocy. Zarazem jestem za wszelkimi działaniami mojego państwa, które tę wojnę pomogą zakończyć.

To są fundamentalnie ważne sprawy. Bardzo proszę o krytykę – niechby najostrzejszą, byle rzeczową.

Masz pytanie do autora? remuszko@gmail.com

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA