Świat

Czarne chmury nad Ameryką

Napięta sytuacja na giełdzie ma kluczowy wpływ na społeczne nastroje w Ameryce
AFP
Stany Zjednoczone zmierzają w złym kierunku, uważa ośmiu na dziesięciu Amerykanów. Tak złych nastrojów opinii publicznej w USA nie pamiętają najstarsi ankieterzy - pisze nasz korespondent z Waszyngtonu
– W tym kraju z roku na rok dzieje się i będzie się dziać coraz gorzej – mówi nam Jane Adler, emerytka z podwaszyngtońskiego Falls Church. Jak wynika z najnowszego sondażu telewizji CBS i dziennika „New York Times”, pani Adler nie jest wcale odosobnionym przypadkiem pesymizmu – podobnie jak ona myśli aż 81 procent ankietowanych. Tyle właśnie osób zapytanych, w jakim kierunku podąża kraj, wskazało odpowiedź „w złym”. To najwyższa liczba negatywnych odpowiedzi na to pytanie od czasu, gdy wprowadzono je do sondażu CBS / NYT w 1991 roku. Jeszcze rok temu podobnie myślało „tylko” 69 procent respondentów, a sześć lat temu zaledwie 35 procent.Pesymiści dominują w niemal każdej grupie wiekowej, zarówno wśród demokratów, jak i republikanów, wśród mieszkańców wsi i miast, a także tych lepiej i tych gorzej wykształconych.
– Od kiedy zaczęto zadawać to pytanie w różnych sondażach jeszcze w latach 70., odpowiedź była zwykle negatywna, nawet jeśli w kraju działo się dość dobrze. Taka jest po prostu ludzka natura. Ale nawet biorąc to pod uwagę, te wyniki są wyjątkowo złe – mówi „Rz” specjalistka od badań opinii publicznej z American Enterprise Institute Karlyn Bowman. Jej zdaniem zdecydowanie największy wpływ na tę sytuację ma gospodarka, a nieco mniejszy obecnie – wojna w Iraku. Jeszcze w październiku wojna w Iraku i zagrożenie terroryzmem stanowiły największe zmartwienia ankietowanych. Dziś znajdują się daleko w tyle za ekonomią.„Choć nastroje społeczne pogarszają się od wczesnych dni wojny w Iraku, w ostatnich paru miesiącach, w miarę jak narastało przekonanie, iż gospodarce grozi recesja, nastąpił ich gwałtowny spadek”, pisze w komentarzu do badań „New York Times”.
28 procent Amerykanów uważa, że George W. Bush jest dobrym prezydentem Zdaniem autorów zaskakujące jest nie samo załamanie samopoczucia Amerykanów, ale to, że nastąpiło ono właśnie teraz: normalnie należałoby się go spodziewać dopiero po paru miesiącach gospodarczego dołka, a nie u jego początku. Tymczasem Amerykanie zamartwiają się, mimo że większość wciąż określa swą własną sytuację materialną jako dość dobrą.Aż 43 procent obawia się na przykład o swe losy na emeryturze. Niemal jedna trzecia uważa, że kraj już teraz znajduje się w recesji. Aż 78 procent jest przekonanych, że sytuacja w kraju jest dziś gorsza niż przed pięcioma laty, co także jest rekordem w dziejach tego sondażu. Kto jest winny krachu na rynku nieruchomości, który wywołał gospodarczą zapaść? Najwięcej, bo aż 40 procent respondentów, twierdzi, że władza: Kongres i administracja. Tylko 28 procent wskazało na prywatne instytucje finansowe, a zaledwie 14 procent na kredytobiorców. Jednocześnie jednak większość Amerykanów liczy, że ta sama władza, która ich zdaniem wpędziła ich w kłopoty, teraz ich z nich wyciągnie. Co ciekawe, notowania prezydenta George’a W. Busha pozostają na niskim co prawda, ale niezmienionym poziomie. Zdaniem ekspertów wyjaśnienie jest proste. – Bush już niżej spaść nie może. Te 28 procent to jego polityczna baza, ludzie, którzy są przy nim na dobre i na złe – uważa Bowman.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL