Styl życia

Recenzja: Ręcznie uszyta nowoczesność

Rzeczpospolita
Powieść-dokument. Gioia Diliberto odkryła, że jej obie babki były krawcowymi. Jedna pozostawiła album z próbkami z lat 20. XX wieku.
Paryż, rok 1919. Gabriela „Coco” Chanel otwiera swoje królestwo przy rue Cambon 31. Wraca tu też po wojnie Jean Patou. Wybucha rewolucja mody. Rywalizują ze sobą o klientki z elity. Ona tworzy jak dla siebie, on widzi kobiety – obiekty męskiej adoracji. Obydwoje cenią „ducha aktywności” i wygodę. Projektują coraz krótsze sukienki. Drapowane góry, pozwalające zrzucić stanik.
W tym czasie modelki to „wieszaki”, traktowane gorzej niż… krawcowe. Jedna z nich, młoda prowincjuszka Isabelle Varlet, jest narratorką powieści. Z jej pamiętnika poznajemy kapryśną Chanel i zimnego erotomana Patou. Znakomity szkic epoki. „Kolekcja”; tłum. Anna Gralak, wyd. Znak
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL