fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Alimenty należy płacić także w wakacje, niezależnie od tego czy było się z dzieckiem na urlopie

Alimenty należy płacić także w wakacje, niezależnie od tego czy było się z dzieckiem na urlopie
www.sxc.hu
Ojciec ma płacić na dziecko niezależnie od tego, czy zabrał je ?na wakacyjny wyjazd czy nie. Wydatki na utrzymanie pociechy latem nie znikają.
Między najbliższą rodziną istnieje obowiązek alimentacyjny. Najczęściej to rodzice dostarczają środków utrzymania dzieciom, a w miarę potrzeby także środków wychowania. Obowiązek ten trwa przez cały rok. Nie jest tak, że w czasie letnich miesięcy alimenty też mają wakacje. Nawet jeśli w danym miesiącu dziecko trafi pod opiekę drugiego rodzica, to nie znaczy, że kwoty związane z jego utrzymaniem znikają. Czynsz za mieszkanie się nie zmienia, za internet też trzeba płacić cały rok, niezależnie od tego, czy dziecko w danej chwili przebywa w domu czy nie.

Ważne są nie tylko zarobki...

Co prawda przepisy nie zabraniają przyznawania alimentów tylko na część roku, w praktyce jednak takie wyroki nie zapadają. Łatwiej jest, gdy rodzice postanawiają o alimentach w drodze umowy między sobą – mogą wtedy zdecydować, że jeden z letnich miesięcy dziecko spędza z drugim rodzicem i wtedy ten alimentów nie płaci.
O ustaleniu reguł zapłaty alimentów trzeba pomyśleć już na etapie występowania o nie z pozwem. Są zresztą jeszcze inne czynniki, które wpływają na to, czy w ogóle można liczyć na alimenty i jak wysokie.
To, czy sąd przyzna alimenty, zależy od tego, do jakiego kręgu osób należą uprawniony i zobowiązany. Dziecko, które nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać, korzysta z prawa do alimentacji bez względu na to, jaka jest jego sytuacja materialna. Co innego pozostali krewni lub dziecko, które osiągnęło zdolność samodzielnego utrzymania się – w tym przypadku alimenty są możliwe, gdy osoby te znajdą się w niedostatku.
Sama wysokość alimentów zawsze będzie zależała od możliwości płatniczych zobowiązanego oraz potrzeb uprawnionego. To zaś powoduje, że np. dwie osoby w niedostatku, mające zbliżone potrzeby, będą otrzymywały alimenty w różnej wysokości od dwóch zobowiązanych o odmiennych zarobkach i stanie majątkowym. Oceniając możliwości osoby zobowiązanej do alimentowania, oprócz zarobków sąd sprawdza również stan posiadania. A to oznacza, że jeśli ktoś np. ma dwa mieszkania, ma możliwość uzyskania dodatkowych dochodów. Jeśli jeździ luksusowym autem, można zakładać, że prowadzi życie na wysokim poziomie. Oczywiście w każdym przypadku sąd żąda zaświadczeń potwierdzających zarobki czy dochody, zainteresują go również zeznania podatkowe, a także inne dowody, jak choćby zeznania świadków pozwalające ustalić, czy wysokość faktycznie uzyskiwanych dochodów odpowiada rzeczywistym możliwościom.

...liczy się także praca

Obowiązek alimentacyjny może być spełniany również poprzez własną pracę i troskę. Rodzic, z którym dziecko mieszka, zwykle zobowiązany jest do finansowania jego potrzeb w mniejszym stopniu niż ten, z którym dziecko spotyka się sporadycznie.
Na wypadek sporów zawsze warto przechowywać dowody zakupów czynionych ponad obowiązek ustalony przez strony lub sąd. Przykładowo, jeżeli ojciec płaci na dziecko co miesiąc tysiąc złotych, a dodatkowo kupił mu w ciągu roku drogi rower, wrotki, zapłacił za wakacyjny obóz czy za aparat ortodontyczny, powinien mieć na to dowody.
W razie zmiany potrzeb uprawnionego lub możliwości zobowiązanego można żądać odpowiednio podwyższenia lub obniżenia alimentów. Ważne jednak jest to, że zmiana musi być istotna, a wiadomo: potrzeby dzieci rosną wraz z wiekiem.

Kto nie płaci, źle kończy

Niepłacenie alimentów jest przestępstwem zagrożonym grzywną, ograniczeniem wolności lub jej pozbawieniem nawet do dwóch lat. Nie będzie jednak odpowiadał ten, kto płaci, tyle że mniej, niż zasądził mu w wyroku sąd, jeśli robi to nie dlatego, że się uchyla, ale dlatego, że nie stać go na więcej. Wtedy brakującej kwoty można dochodzić na drodze postępowania egzekucyjnego. Przestępstwo popełnia ten, kto uporczywie uchyla się od płacenia alimentów (i to przez dłuższy czas, mimo że stać go na płacenie). Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej albo organu wypłacającego świadczenia rodzinne lub zaliczki alimentacyjne. Prokurator czy policja nie ścigają z urzędu osób niepłacących alimentów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA