fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Przelewy bankowe to też informacja publiczna

Bloomberg
Instytucje publiczne mają obowiązek ujawniać nie tylko dokumenty wytworzone ?przez urzędników, ?ale także przelewy bankowe wychodzące z urzędu.
Ważne jest nie to, czy dokument został sporządzony przez funkcjonariusza publicznego, lecz to, czy zawiera informację publiczną – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim.
Spółka wystąpiła do dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (MOSiR) z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej rozliczeń robót budowlanych związanych z rozbudową stadionu miejskiego. MOSiR nie odpowiedział.
Sprawa trafiła do sądu administracyjnego. Spółka poskarżyła się na bezczynność.
Zdaniem dyrektora żądanie przelewów dokonanych na rzecz generalnego wykonawcy i podwykonawców nie podlega rozpatrzeniu jako wniosek o udzielenie informacji publicznej. Argumentował, że przelewy są generowane automatycznie przez system transakcyjny, nie są  podpisywane, a zatem nie stanowią dokumentów urzędowych. Ponadto, jego zdaniem, pytanie zostało sformułowane zbyt ogólnie.
– Jeżeli dyrektor nie zrozumiał, czego dotyczy wniosek, to powinien przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, czyli podjąć w tym zakresie dialog z wnioskodawcą – twierdzi spółka.
WSA uznał, że żądane informacje, w tym potwierdzenia przelewów, mają walor informacji publicznej. Dotyczą bowiem spraw o charakterze publicznym – budowy stadionu stanowiącego własność miasta  i rozporządzenia mieniem publicznym.
Sąd zaznaczył, że informacja publiczna ma znacznie szerszy zakres pojęciowy niż dokumenty urzędowe. Nie można zatem zawężać i utożsamiać dostępu do informacji publicznej z dostępem do nich. Informacją publiczną są bowiem nie tylko dokumenty bezpośrednio zredagowane i wytworzone przez organy administracji, ale także te, których organ używa do zrealizowania powierzonych mu prawem zadań. Znaczenie ma zatem nie to, czy dokument został sporządzony przez funkcjonariusza publicznego, ale czy zawiera informację publiczną. Jeżeli dokument odnosi się do kwestii gospodarowania mieniem publicznym przez podmiot wykonujący zadania publiczne, tak jak w niniejszej sprawie, jego treść podlega udostępnieniu w trybie przewidzianym przez ustawę o dostępie do informacji publicznej.
W opinii sądu wniosek spółki spełniał minimalne wymogi, które pozwalały organowi na załatwienie go w sposób procesowy. Spółka wskazała wprost zakres żądania. Domagała się potwierdzeń przelewów na rzecz generalnego wykonawcy oraz podwykonawców z tytułu umowy na rozbudowę stadionu.
Dyrektor MOSiR, mając jakiekolwiek wątpliwości co do treści żądania, powinien ustalić intencję wnioskodawcy.
Grzegorz Sibiga z Instytutu Nauk Prawnych PAN zauważa, że problem leży raczej po stronie samych urzędów administracji. – Ustawa nakazuje udostępnianie wszelkich informacji publicznych na stronie internetowej. Z tym bywa jednak różnie, urzędy nie umieszczają informacji dla siebie trudnych. Mnożą się z tego powodu pytania. Wzrosła także świadomość ludzi, że można zadawać pytania w sprawach publicznych, a więc własnych – wyjaśnia.
Pojawia się pytanie, czy sądy muszą rozstrzygać takie sprawy.
–  W standardach międzynarodowych jest tak, że w sprawach dotyczących informacji publicznej powinna być kontrola sądowa. W Wielkiej Brytanii, gdzie jest komisarz ds. informacji publicznej  liczne sprawy i tak trafiają do sądów, a  ich rozpatrzenie trwa blisko rok – tłumaczy Sibiga. Dlaczego? Komisarz jest bowiem powszechnie krytykowany.
Krzysztof Izdebski, ekspert prawny Stowarzyszenia Sieć Obywatelska – Watchdog Polska, zauważa, że w orzecznictwie występują  spore rozbieżności, spowodowane m.in. niejasnymi przepisami, choćby samą definicją informacji publicznej.  Dlatego też postuluje, na wzór wielu innych krajów, utworzenie właśnie niezależnego organu administracyjnego ds. informacji publicznej, który zapewni stabilną wykładnię prawa, kontrolę jego stosowania oraz zabieganie o zmiany ustaw, jeżeli okaże się to konieczne. Zmniejszy się także w ten sposób liczba spraw kierowanych do sądów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA