fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Nie kandyduję na prezesa Polskiej Miedzi

Agencja Gazeta
Jerzy Haszczyński
Rozmowa: Marek Trawiński, szef RN KGHM, absolwent Politechniki Wrocławskiej i European University w Montreux. Kierował m.in. Alstomem, ABB i spółką zależną KGHM – Energetyka, zasiadał też w RN KGHM
Rz: Dziś rada nadzorcza KGHM ogłosi konkurs na prezesa. Wystartuje pan? Pana nazwisko jest najczęściej wymieniane wśród potencjalnych kandydatów.
Marek Trawiński: Nie zamierzam kandydować. Gdybym chciał zostać prezesem, z pewnością nie zgłosiłbym się do rady nadzorczej. Przyszedłem do pracy w radzie i na tym chcę się skoncentrować. Dlaczego nie chce pan kandydować?
Bynajmniej nie dlatego, że nisko oceniam swoje kwalifikacje. Jestem otwarty na tego typu oferty, bo mam doświadczenie zarówno w kierowaniu firmami o zasięgu globalnym, jak Alstom czy ABB, jak i spółkami krajowymi. Gdybym dostał ofertę – abstrahując od tej konkretnej firmy, o której rozmawiamy – z pewnością wziąłbym ją pod rozwagę. Ale w tym przypadku już wcześniej dokonałem wyboru. Albo się jest w radzie, albo w zarządzie – to dwa różne organy spółki. Wybierając prezesa KGHM, musimy brać pod uwagę specyfikę sektora, w którym przyjdzie mu działać. To międzynarodowy, niezwykle konkurencyjny rynek. By zapewnić spółce efektywny rozwój, jej przyszły szef musi mieć szerszą orientację, jeśli chodzi o zarządzanie, niż w przypadku firm o zasięgu krajowym, i umiejętność podejmowania odważnych decyzji. Może się okazać, że niełatwo znaleźć takiego kandydata. Przewidujemy, że wszystko potoczy się normalnym trybem i prezes zostanie wybrany w konkursie. Ważne, żeby jak najszybciej przerwać niekorzystny dla KGHM stan tymczasowości. Konkurs powinien zostać rozstrzygnięty w ciągu półtora miesiąca. Podczas pierwszego posiedzenia rada pod pana kierownictwem przyjęła ustalenia o zakazie wypowiadania się jej członków na tematy dotyczące KGHM. Nie chcecie z nami rozmawiać? Jesteśmy otwarci na dziennikarzy, ale nie o wszystkich sprawach możemy się wypowiadać. To zarząd, a nie rada, powinien przekazywać informacje dotyczące sytuacji w spółce, jej prognoz, wyników finansowych itp. Czy rada poprze stanowisko zarządu w sprawie dywidendy? Mówi się o 5,50 zł za akcję. Nie mam informacji na ten temat i nie ma takiego punktu w porządku, który by mówił, że taką kwestię będziemy teraz rozpatrywać na radzie. Być może zostanie dziś zgłoszony. Osobiście uważam, że akcjonariusze oczekują korzyści z inwestycji i jeśli spółka ma dobrą pozycję rynkową i finansową, powinna dawać sygnał, że ich dostrzega. Ale dysponuję tylko jednym z dziewięciu głosów w radzie, która podejmie decyzję. A ostatecznie zadecyduje o tym WZA.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA