fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Sikorski dla "Rz": Rosja miała rację. I ma do odegrania główną rolę w Syrii

Radosław Sikorski
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Bartosz Węglarczyk
Jerzy Haszczyński
- To Rosja, a nie Zachód właściwie dostrzegła, że w wojnie syryjskiej nie ma prostego podziału na autorytarny reżim i demokratyczną opozycją - uważa szef dyplomacji Radosław Sikorski
W rozmowie z "Rz" podkreśla, że teraz "optymalnym scenariuszem byłoby prawdziwe i wiarygodne chemiczne rozbrojenie Syrii pod kontrolą międzynarodową. Z czołową rolą Rosji".
Bo - mówi minister spraw zagranicznych - Rosja jako główny dostarczyciel broni dla Syrii ma interes w tym, aby nie doszło do uderzenia wojskowego na reżim Asada.
Radosław Sikorski: - To byłby dobry sposób na pokazanie przez Rosję, że jest odpowiedzialnym członkiem społeczności międzynarodowej. Tym bardziej, że trzeba przyznać, że Rosja w niektórych aspektach analizy sytuacji miała rację.
Wtedy, gdy wielu na Zachodzie komentowało kryzys syryjski w paradygmacie walki o demokrację między autorytarnym reżimem a demokratyczną opozycją, Rosjanie mówili, że te podziały są dużo bardziej skomplikowane. W tym zakresie mieli rację. Ale nie mają jej, gdy mówią, że reżim nie użył broni chemicznej. Zdaje się, że mamy refleksję po obu stronach. Taki moment, w którym Rosjanie chcą uratować Syrię przed atakiem, a Stany Zjednoczone do tego ataku się nie palą. I być może można znaleźć sposób na rozbrojenie tej miny.
Czy ta rosyjska propozycja przejęcia kontroli nad syryjskim arsenałem chemicznym jest możliwa do wprowadzenia w życie?
Trzeba ją zweryfikować. Może to być czysto polityczna gra na czas. Jej weryfikacją będzie to, czy Rosja zaproponuje konkretny plan, ze swoim udziałem, szybkich działań w samej Syrii. Testem będzie to czy zgodzi się na twardą rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie chemicznego rozbrojenia Syrii, z autoryzacją do ataku, gdyby ktoś oszukiwał.
Powiedział pan, że Rosja powinna w sprawie Syrii odegrać pierwszoplanową rolę. Jakie to może mieć konsekwencje dla Polski, że Rosja jest tak ważnym znowu graczem w polityce międzynarodowej?
Gdyby Rosja zaczęła realizować swoje ambicje jako wielkiego kraju, chociażby stabilizując kraje Azji Środkowej, gdzie też mamy przenikanie radykalizmów, czy w Syrii, to myślę, że moglibyśmy to pochwalić.
W Syrii widziałbym rolę Rosji nie tylko w zabezpieczeniu arsenału broni masowego rażenia. Wielokrotnie rozmawiałem z ministrem £awrowem o tym, że jest tam realne zagrożenie dla społeczności chrześcijańskiej i jednych z najstarszych miejsc kultu chrześcijańskiego na świecie. Są klasztory z IV, V wieku, społeczności mówiące po aramejsku - językiem Chrystusa. Rosja powinna tym ludziom przyjść z pomocą. Ma tradycje wspierania ortodoksów na Bliskim Wschodzie.
A gdyby się jednak ta silniejsza Rosja skupiła na naszym regionie?
Ukraina, której handel jest mniej więcej pół na pół z Rosją i Unią Europejską, przystępując do strefy wolnego handlu nie odetnie się od relacji z Rosją. Tak samo jak my po wstąpieniu do Unii Europejskiej i do NATO mamy dziś znacznie większą wymianę handlową z Rosją niż przed. Nikt nie odmawia Rosji prawa do posiadania interesów w relacjach ze swoimi sąsiadami. Wszystko zależy od sposobu ich realizacji.
- Rozmawiali Bartosz Węglarczyk i Jerzy Haszczyński
Cała rozmowa w czwartkowej „Rzeczpospolitej"
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA