Do redakcji „Rzeczpospolitej" napływają sygnały od aplikantów z różnych części kraju o niedostosowaniu reguł przeprowadzania kolokwiów i egzaminów do obecnej sytuacji epidemicznej. Chodzi głównie o aplikantów radcowskich oraz uczących się w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie.

Tłum na sprawdzianie

Chociaż zajęcia aplikacyjne już od wiosny odbywały się z użyciem internetu, to co do zasady kolokwia i egzaminy powinny się odbywać w formie stacjonarnej. Nie przewidziano jednoznacznych wyłączeń związanych z dzisiejszą sytuacją. W rezultacie dochodzi do nadmiernego zagęszczenia osób w jednym czasie i miejscu.

Czytaj także: Egzaminy prawnicze 2020 w czasie epidemii koronawirusa zakończone

Najtrudniejsza sytuacja jest w dużych izbach radcowskich, np. w stołecznej. „Na każdym roku jest 400–450 aplikantów, a egzaminy są przeprowadzane przez dwa dni. Zatem jednego dnia w jednym budynku, na jednym korytarzu będzie ok. 200–225 aplikantów, a dwie sale egzaminacyjne są obok siebie" – alarmuje aplikantka z Warszawy.

Już w ubiegłym tygodniu podobny problem wystąpił na aplikacji radcowskiej w Poznaniu. Tam przeprowadzono kolokwium dla łącznie prawie 200 osób I i II roku, umieszczając je po 25–40 w salach.

A jednak można online

Aplikanci postulują: przejdźmy na egzaminy przez internet. Jednak jak dotychczas władze samorządu radcowskiego nie były temu chętne. Zapowiedziane na najbliższe dni kolokwia zostały po prostu przesunięte na listopad. Tak stało się w Warszawie i w Gdańsku.

Bardziej liberalnie podeszła do problemu izba lubelska, gdzie też przesunięto przewidziane na 17 października kolokwium, ale zapowiedziano, że odbędzie się w formie online. – Wdrożyliśmy nasz plan B, przygotowany na wypadek, gdyby sytuacja epidemiczna nie pozwoliła na w pełni bezpieczne zorganizowanie kolokwiów w formule tradycyjnej – mówi lubelska dziekan Anna Fermus-Bobowiec. Zapewnia, że jej izba dysponuje platformą umożliwiającą transmisję kolokwium w czasie rzeczywistym, a dzięki zakupionym kamerom zewnętrznym, wypożyczanym aplikantom, egzaminator obserwuje zdającego przez cały czas trwania egzaminu, widzi jego ekran komputera, blat roboczy i pomieszczenie, w którym pisze kolokwium. Ma być użyty także system zapobiegania plagiatom.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Problem dostrzegła już Krajowa Rada Radców Prawnych. Jak przyznaje jej wiceprezes Zbigniew Tur, nikomu nie zależy na zawieszaniu zajęć i egzaminów. – Dlatego Komisja ds. Aplikacji przy KRRP chce przygotować stosowną zmianę do regulaminu odbywania aplikacji, by umożliwić przeprowadzanie kolokwiów i egzaminów w formie online – deklaruje mecenas Tur. Zmiany zaproponowane przez Komisję musi jeszcze przedyskutować i uchwalić przez KRRP. Jednak, jak przewiduje Zbigniew Tur, prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu uda się zakończyć ten proces.

X

Mniej nadziei mogą mieć aplikanci sędziowscy i prokuratorscy uczący się w krakowskiej KSSiP. Tam sędziowskie i prokuratorskie egzaminy ustne zaczynają się 12 listopada, a 19 listopada ma się odbyć egzamin wstępny. Przystępuje do niego średnio około 2000 kandydatów. Ma się on odbyć w dużej hali sportowej, gdzie odległość między zdającymi wynosi 1,5 metra, mierzy im się temperaturę, muszą nosić maseczki, dezynfekować ręce itd.

Nie jest bezpiecznie

Mimo takich środków bezpieczeństwa aplikanci alarmują: to bezpieczne nie jest. Co więcej, rządowe rozporządzenie wydane 9 października, zasadniczo ograniczające zgromadzenia publiczne do dziesięciu osób w czerwonej strefie, wyłącza spod tego reżimu egzaminy dla przyszłych sędziów i prokuratorów.

– W obecnym kształcie przepisy prawne nie pozwalają na przeprowadzenie zdalnego konkursu na aplikację prokuratorską i sędziowską. Niemniej sytuacja jest dynamiczna i być może pojawi się taka możliwość – powiedziała „Rzeczpospolitej" prokurator Katarzyna Lenczowska-Soboń, rzecznik KSSiP. Deklaruje, że władze szkoły obserwują rozwój sytuacji epidemicznej i być może ten egzamin zostanie przesunięty.