fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świętokrzyskie

Piąta rano – ale fajnie!

Sandomierz wciąż na nowo urzeka pięknem. W weekendy przewodnicy PTTK proponują trzygodzinną wycieczkę po mieście.
Fotolia
Wiosenne weekendy w Świętokrzyskiem można spędzać na wiele sposobów. Rywalizując w pieszych maratonach, spacerując po Sandomierzu czy też na szlakach rowerowych. Wystarczy chcieć.

Piesze maratony zyskują coraz większą popularność wśród Polek i Polaków. W odróżnieniu od maratonu bieganego można połączyć w nich wysiłek fizyczny z przyjemnością, którą daje oglądanie krajobrazów czy zabytków.

Świętokrzyskie obfituje w piękne pejzaże i ciekawe miejsca. Tradycja pieszych maratonów liczy tu dekadę. Ziemia skarżyska i miejscowy PTTK zapraszają chętnych na pieszy maraton Pod Kamienną 13 i 14 maja.

Piechotą na Łysicę

Pierwszego dnia do pokonania jest 50 km w maksimum 13 godzin. Start spod pomnika Sołtysa w Wąchocku. W niedzielny poranek wszyscy otrzymają dyplomy, a zwycięzcy – nagrody.

Jak taki maraton przebiega, pokazał na amatorskim filmie Marcin Krakowiak, artysta plastyk, twórca medali maratonu Przedwiośnie, który w tym roku (II edycja) wystartował w Górach Świętokrzyskich w prima aprilis. Choć trasa liczyła aż 76 km, które mialy być pokonane w 13 godzin, limit miejsc został wyczerpany w kwadrans.

O 5 rano na starcie w Ciekotach stanęły 183 osoby, w tym 46 pań. Na filmie Marcina Krakowiaka sygnał do startu dał gong, a uczestnicy z czołówkami na głowach, plecakami i kijkami wyruszyli w zupełną ciemność, ku Diabelskiemu Kamieniowi.

Powoli jednak z ciemności wynurzają się bajkowe, pokryte szronem wzgórza, pola, łąki; na wschodzie się rozjaśnia i wreszcie zza gór błyska pierwszy promień słońca. Dla takich widoków warto zaliczać pierwsze podejścia. Dolina Wilkowska wita piechurów pełnym słońcem, a przed nimi wieś o intrygującej nazwie – Mąchocice-Scholasteria.

„W oddali Łysica, na którą niestety, trzeba będzie wejść" – komentuje nieco już zdyszany Krakowiak.

Kolejnymi punktami maratonu były Bukowa Góra, Psary Podlesie („nowy asfalt położyli"), Bodzentyn, Wola Szczygiełkowa, Hucisko i Baszowice. Po drodze były punkty kontrolne, w których uczestnicy podbijali karty.

W Klonowie „dr Lumbago przyjdzie i zaraz sprawdzi ciśnienie" – śmiał się zza kadru Marcin Krakowiak. Były też „oddech, kawa, herbata, banany i bułki". Na metę Przedwiośnia przybył po 14 godzinach.

Cały dystans pokonało 159 uczestników. Pierwszy dotarł ok. godziny 13, a ostatni po pierwszej w nocy.

Historia na nogach i na dwóch kółkach

Komu taki wysiłek nie pasuje, może trasę podzielić na odcinki, szlaków wędrownych w Górach Świętokrzyskich nie brakuje. Tegoroczny czas eskapad miał być zainaugurowany 23 kwietnia na trasie z Łagowa do Nowej Słupi.

Wszyscy, którzy chcieli powitać nowy sezon turystyczny w sercu województwa świętokrzyskiego, mogli wyruszyć w niedzielny poranek z Łagowa.

Przez Wał Małacentowski, na którego południowym zboczu rozpoczyna swój bieg rzeka Łagowica, trasa miała prowadzić na szczyt Kobylej Góry. Kulminacyjnym punktem było zdobycie Świętego Krzyża z malowniczymi gołoborzami i najstarszym sanktuarium na ziemiach polskich.

Na metę wycieczki wyznaczona została Nowa Słupia. Tam na piechurów miały czekać świętokrzyska zalewajka i kiełbasa upieczona nad ogniskiem. Jako atrakcję wyprawy zaplanowano pokaz procesu wytopu żelaza metodą stosowaną przez starożytnych mieszkańców Łysogór – tzw. małe dymarki.

Dla miłośników historii ciekawe propozycje ma Sandomierz, uznawany za najpiękniejsze miasto regionu.

W weekendy przewodnicy miejscowego PTTK proponują trzygodzinną wycieczkę po królewskim mieście. Pierwsza tej wiosny odbyła się 1 kwietnia. Jej uczestnicy zobaczyli m.in. zamek królewski, gotycką katedrę z bogatym wyposażeniem, malowidłami, freskami bizantyjsko-ruskimi.

Turyści odwiedzili dawne kolegium jezuitów ufundowane przez Hieronima Gostomskiego – Collegium Gostomianum, późnoromański kościół św. Jakuba, będący jedną z pierwszych świątyń na ziemiach polskich wybudowaną z cegły. Obejrzeli rynek z czternastowiecznym ratuszem oraz podziemną trasę, czyli odrestaurowany fragment kilkukondygnacyjnych korytarzy i piwnic, które nie tylko były miejscem przechowywania towarów, ale także pełniły funkcję obronną.

Inną propozycję na wiosenny wypoczynek ma Ostrowiec. Działająca tam grupa miłośników dwóch kółek Ostrower sezon rozpoczęła 2 kwietnia. Z rynku w Ostrowcu rowerzyści pojechali leśnymi duktami m.in. do Jeleńca, znanego z bitwy partyzanckiej oddziału AK „Szarego" z oddziałami żandarmerii niemieckiej.

W regionie są trasy rowerowe dla każdego. Jedną z nich będzie można poznać już 23 kwietnia podczas IV Rodzinnego Rajdu Rowerowego „Wzdłuż wąskich torów". Organizatorami są grupa Rowerowy Jędrzejów i jędrzejowski samorząd.

Jeden z odcinków przebiega po ścieżce rowerowej utworzonej wzdłuż linii kolejki wąskotorowej Ciuchcia Expres Ponidzie. Po drodze będą wsie Jakubów i Wygoda oraz gospodarstwo rybackie Stawy. Tutaj zaplanowano postój i marsz ścieżką ekologiczną „Ptaki".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA