fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Kobiecy zawał się maskuje

?Choroby układu krążenia są przyczyną śmierci aż co drugiej kobiety w Polsce
AdobeStock
Polki umierają na serce częściej i wcześniej niż Europejki. Na szczęście lekarze ratują ich coraz więcej.

Dwa i pół roku krócej niż średnia w Unii Europejskiej i aż cztery lata krócej od Francuzek żyją przeciętnie Polki z chorobami układu krążenia. Winne są nie tylko otyłość, brak ruchu czy palenie papierosów, ale specyfika kobiecego zawału, który lubi przywdziewać maski.

Objawy nieoczywiste

– Statystyka europejska mówi o 19 proc. zgonów z powodu choroby wieńcowej i zawału wśród kobiet. Te dane pokazują, że zajmujemy 20. miejsce na 28 krajów Unii Europejskiej pod względem zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych – mówi prof. Adam Witkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. I dodaje, że podczas gdy choroby układu krążenia odpowiadają za 47 proc. zgonów w Polsce (średnia UE to 38 proc.), ten odsetek jest znacznie wyższy wśród kobiet. Kosztują życie 40,7 proc. Polaków i aż 50,9 proc. Polek – Według GUS na chorobę wieńcową i zawał zmarło w 2017 r. 125 mężczyzn/100 tys. mieszkańców Polski i 108 kobiet/100 tys. – mówi prof. Witkowski.

Jak czytamy na stronie „Całym sercem z kobietami" – na choroby sercowo-naczyniowe umiera 250 Polek dziennie, a przyczyną co trzeciego z tych zgonów są zawały serca. I choć Polki z ostrym zawałem dużo częściej niż dawniej lądują dziś na stole w pracowni hemodynamicznej, gdzie udrażnia się tętnice wieńcowe, nadal trafiają tu później niż mężczyźni. – Do menopauzy chronią je estrogeny – miażdżycoochronne hormony żeńskie – tłumaczy prof. Witkowski. Estrogeny powodują, że w ścianach naczyń krwionośnych uwalnia się tlenek azotu, zapobiegając powstawaniu stanów zapalnych przyspieszających rozwój miażdżycy. Przeciwdziałają też zlepianiu się płytek krwi, a tym samym tworzeniu się skrzepów. W czasie menopauzy jajniki przestają wydzielać estrogeny, a kobieta traci ochronę kardiologiczną. – Ryzyko zawału serca u kobiet i u mężczyzn zrównuje się w wieku 55–60 lat – mówi prof. Witkowski.

Kolejnym problemem są inne niż u mężczyzn objawy zawału. Na stronie kampanii „Całym sercem z kobietami" można znaleźć opis sześciu objawów, których pojawienie się, nawet pojedynczo, powinno budzić czujność. Po pierwsze to nagłe ogromne zmęczenie połączone z brakiem tchu, oszołomieniem i dezorientacją. Niepokoić powinny także nagłe nudności, a nawet wymioty czy zgaga po zjedzeniu jakiegokolwiek posiłku, duszność lub spłycony oddech nawet bez wysiłku. Czasem objawia się uderzeniem gorąca, potliwością lub wystąpieniem zimnego potu, napadem lęku, nagłym, przejmującym strachem i poczuciem wewnętrznego rozbicia, któremu towarzyszy ucisk lub pieczenie w klatce piersiowej, a także trudny do zidentyfikowania ból w górnej części ciała. Zaniepokoić powinien ból lub drętwienie szczęki, szyi, ból lub mrowienie jednego lub obu ramion, pleców, a nawet brzucha. Jest silny i trwa zwykle dłużej niż kilka minut.

Kontrolować ciśnienie

Czy kobiecym zawałom można zapobiegać? Oczywiście. Profilaktyka nie ogranicza się jedynie do właściwej diety i ruchu, ale badań profilaktycznych. Nawet co trzecia chora na nadciśnienie nie wie o swojej chorobie, a 30 proc. jest zdiagnozowane, ale leczone niewłaściwie. Prof. Adam Witkowski podkreśla, że prócz otyłości, braku ruchu, hiperlipidemii i palenia papierosów do zawałów prowadzi także słaba kontrola nadciśnienia tętniczego.

Pociesza jednak, że dziś Polki dużo częściej przeżywają zawał serca. – Sprawdzają się kampanie skierowane głównie do kobiet i uczulające je na nietypowe objawy, jak duszności czy kołatanie serca. Dzięki temu, że rośnie świadomość społeczeństwa, ratujemy więcej kobiet z zawałem – podsumowuje prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA