fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Zależność od rządu osłabia rzecznika praw pacjenta

www.sxc.hu
Pacjenci uważają, że rzecznik ich praw nie powinien być członkiem administracji rządowej. Dziś zamiast z systemem walczy bowiem z lekarzami.

Dorota Karkowska, Magdalena Matysiak i Bartłomiej Chmielowiec to kandydaci na nowego rzecznika praw pacjenta. Z naszych informacji wynika, że najmocniejsza jest kandydatura dr hab. Doroty Karkowskiej, prawniczki i profesor Uczelni Łazarskiego. To ona miałaby zająć miejsce odwołanej w połowie grudnia przez premier Beatę Szydło Krystyny Barbary Kozłowskiej, która pełniła tę funkcję od chwili powołania urzędu blisko dziewięć lat temu.

Zdaniem ekspertów i pacjentów długi wakat na stanowisku i wybory nowego rzecznika powinny stać się okazją do zmiany statusu rzecznika.

– Dziś jest członkiem administracji rządowej i sam fakt takiego usytuowania powoduje, że trudno mu będzie w relacji administracja rządowa–pacjent zachować bezstronność. Jest bowiem konflikt interesów – tłumaczy dr Marek Balicki, były minister zdrowia, szef Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego.

Adam Sandauer, założyciel Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, uważa, że rzecznik powinien podlegać parlamentowi:

– Przez dziewięć lat zajmował się bowiem głównie walką ze szpitalami i lekarzami, nawet nie podejmując się spraw dotyczących sporu pacjent–ministerstwo – mówi.

Przyznaje mu rację prawniczka specjalizująca się w ochronie zdrowia:

– Jednym z praw pacjenta jest dostęp do aktualnej wiedzy medycznej, a tym samym nowoczesnych terapii. Rzecznik powinien więc wspierać pacjentów w walce o refundację nowoczesnych leków. Tymczasem nawet nie podjął tematu, co czyniło pacjentów bezbronnymi w walce – mówi prawniczka. Dodaje, że w takich sprawach skuteczniejszy okazał się rzecznik praw obywatelskich (RPO). W 2015 r. poparł rodziców chłopca chorego na dystrofię mięśniową typu Duchenne'a, którzy domagali się od resortu zdrowia refundacji leku. Chłopca należało poddać szybko leczeniu, by nie stracił zdolności chodzenia. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną resortu zdrowia (II GSK 2765/16).

Marek Balicki, członek komisji ekspertów ds. ochrony zdrowia przy RPO, uważa, że jego działalność w niczym nie ogranicza rzecznika praw pacjenta, ale RPO nie wszystkim jest w stanie się zająć.

O dokonanie głębokiej analizy i podjęcie działań zmierzających do zmiany funkcjonowania instytucji rzecznika praw pacjenta zwrócił się w marcu 2016 r. do premier Szydło prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) Maciej Hamankiewicz. Zauważył, że zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta powinien on mieć na względzie ochronę praw pacjentów, natomiast jego działanie w praktyce sprowadza się do oskarżania lekarzy.

Dodał, że do Naczelnej Izby Lekarskiej coraz częściej wpływają informacje od podmiotów wykonujących działalność leczniczą o kierowaniu do nich zaleceń, które nie znajdują uzasadnienia w obowiązujących przepisach prawa lub opartych na niejednoznacznych przepisach różnie interpretowanych przez podmioty stosujące prawo. Dlatego zaapelował o zwiększenie odpowiedzialności rzecznika za podejmowane działania. Również zdaniem NRL RPP powinien być niezależny od rządu. ©? —Karolina Kowalska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA