fbTrack

Zdrowie

Farmaceuci nie mogą wykonywać zawodu pod dyktando biznesu

Michał Byliniak
tv.rp.pl
Został przespany moment, w którym biznes zaczął dyktować farmaceutom jak mają wykonywać zawód, przede wszystkim w aptekach. Sytuację może naprawić ustawa o zawodzie farmaceuty i wdrożeniu opieki farmaceutycznej - uważa Michał Byliniak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, prezydent Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskiej.

Michał Byliniak był gościem Karoliny Kowalskiej w poniedziałkowym wydaniu programu #RZECZoPRAWIE. Rozmawiali o projektowanej ustawie o zawodzie farmaceuty i wdrożeniu opieki farmaceutycznej.

Gościem Karoliny Kowalskiej w programie #RZECZoPRAWIE był Michał Byliniak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, prezydent Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskiej. Mówił, że obecnie obowiązujące akty prawne nie opisują dokładnie kiedy mamy do czynienia z wykonywaniem zawodu farmaceuty, kiedy farmaceuta jest zobligowany zasadami etycznymi, a kiedy jest biznesmenem. 


-

- Jesteśmy w momencie, gdy system ochrony zdrowia wymaga od farmaceutów pewnego wsparcia dla lekarzy i pielęgniarek. Mówi się np. o szczepieniu pacjentów w aptekach. W tej sytuacji ustawa o zawodzie farmaceuty stała się dla farmaceutów kwestią przeżycia. Obecnie nie ma bowiem aktu prawnego opisującego co farmaceuta robi, czym jest wykonywanie tego zawodu i  - przede wszystkim - czym jest opieka farmaceutyczna i czy farmaceuta może ją w aptece prowadzić. Istniejące akty prawne, czyli ustawa o izbach aptekarskich, która szczątkowo, ogólnie definiuje  zadania farmaceuty, oraz prawo farmaceutyczne, które opisuje tylko funkcjonowanie apteki, nie mówią wprost, że np. doradztwo pacjentowi w aptece jest wykonywaniem zawodu farmaceuty. A przecież farmaceuci pracują nie tylko w aptekach, ale także w szpitalach, w hurtowniach leków, w urzędach np. w NFZ. To wymaga zebrania i opisania, kiedy mamy do czynienia z wykonywaniem zawodu farmaceuty, kiedy farmaceuta jest zobligowany zasadami etycznymi, a kiedy farmaceuta w zasadzie jest biznesmenem  - powiedział Michał Byliniak.

Jak powiedział, farmaceuci nie są - inaczej niż lekarze - niezależni w wykonywaniu zawodu.

- Lekarze samodzielnie dobierają pacjentowi terapię, a w przypadku farmaceutów mamy akcje sprzedażowe, premie sprzedażowe, różnego rodzaju polecenia służbowe dotyczące  tego, co należy pacjentowi polecać. Chcemy w ustawie jasno powiedzieć, że wykonywanie zawodu farmaceuty musi być niezależne od biznesu. Dla farmaceuty podstawowym dobrem powinno być dobro pacjenta, a nie dobro biznesowe prowadzącego aptekę - stwierdził ekspert.

Jego zdaniem wymuszanie na farmaceutach polecania pacjentom dodatkowych towarów nie powinno mieć miejsca.

- Ten biznes ma inny charakter. Pacjenci przychodzą do apteki szukać rozwiązań na poprawę zdrowia, przychodzą ufając, że porada farmaceuty będzie obiektywna.  Polecanie pacjentom mydła czy magnezu to zachowania rodem  ze stacji benzynowej czy drogerii, a nie apteki - podkreślił Michał Byliniak.

Michał Byliniak w #RZECZoPRAWIE:

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL