Reklama

Duży popyt na rynku mieszkań. Kiedy najemca jest wybierany w castingu

O hossie na rynku najmu mówi Paweł Grabowski z trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – Popyt na lokale w najpopularniejszych miejscach przewyższa podaż – opowiada. – Właściciele mieszkań na niektórych osiedlach mogą organizować castingi na najemcę.

Aktualizacja: 12.12.2016 11:02 Publikacja: 11.12.2016 20:08

Duży popyt na rynku mieszkań. Kiedy najemca jest wybierany w castingu

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Zawisza

Z całego świata

W Trójmieście, jak mówi Paweł Grabowski, hitem mijającego roku były kawalerki i mieszkania dwupokojowe w nowych inwestycjach w gdańskim Śródmieściu, Wrzeszczu, Zaspie i Przymorzu. – Bardzo duży popyt wynika przede wszystkim z dynamicznego rozwoju Trójmiasta jako ośrodka biznesowego – wyjaśnia. – Kolejne międzynarodowe korporacje otworzyły lub powiększyły swoje oddziały, ściągając do pracy ludzi z całego świata. Rośnie też popularność Trójmiasta jako ośrodka turystycznego.

W tym roku mieszkania na wynajem dały sporo zarobić. – Przy długoterminowym najmie właściciele mogli liczyć na minimum 5-proc. stopę zwrotu. Nasi klienci, którzy zainwestowali w małe kawalerki na obrzeżach, osiągnęli zwrot w wysokości 10 proc. – podaje Grabowski. – Najlepszą inwestycją były mieszkania w nowych inwestycjach w centrum miasta i w pasie nadmorskim oraz wspomniane małe kawalerki na obrzeżach.

Jako przykład pośrednik podaje kupioną za 108 tys. zł nową kawalerkę. Po wykończeniu i umeblowaniu lokal został wynajęty za 1,1 tys. zł miesięcznie (nie licząc opłat). Dwupokojowe nowe mieszkanie o wartości 240 tys. zł wynajęto się za 1,8 tys. zł (plus opłaty).

Reklama
Reklama

Także Renata Cimaszewska, członek zarządu m2 Group, ocenia, że rynek najmu ma duży potencjał wzrostu. – Odsetek osób mieszkających w wynajętych lokalach jest u nas o kilka–kilkanaście procent mniejszy niż w krajach Zachodniej Europy – przypomina. – Na rynek najmu miało w tym roku wpływ ograniczenie dostępności kredytów m.in. na skutek podniesienia wkładu własnego, wzrostu marż oraz zaostrzenia polityki kredytowej przez banki.

W efekcie, jak mówi pośredniczka, niektórzy klienci, których nie było stać na zakup mieszkania, lokale wynajmowali. W Warszawie największym zainteresowaniem cieszyły się kawalerki oraz mieszkania dwu- i trzypokojowe do ok. 50 mkw.

Inwestor się nie boi

Jak zauważa Renata Cimaszewska, na rynku najmu przybywa coraz lepiej wykończonych lokali, także w nowym budownictwie. – Takie lokale będą wypierać z rynku mieszkania w standardzie rodem z PRL – podkreśla. – Oczekiwania najemców rosną, a właściciele są coraz bardziej świadomi konieczności dbania o nieruchomość.

W ocenie Cimaszewskiej segment najmu rozwija się głównie dzięki indywidualnym inwestorom, którzy kupują lokale za gotówkę. – Nieruchomości są alternatywą dla tradycyjnych instrumentów bankowych czy inwestycji na niestabilnych rynkach kapitałowych – przypomina. – W Warszawie średnia stopa zwrotu z inwestycji w lokal na wynajem to 5–6 proc. rocznie.

Dobra passa, jak przewiduje Cimaszewska, na rynku najmu powinna się utrzymać w 2017 r., i to pomimo uruchomienia programu Mieszkanie+.

– Rządowa oferta jest skierowana do osób, które są nieobecne na komercyjnym rynku najmu ze względu na finanse – wyjaśnia. – Państwowe lokale mają powstawać głównie poza centrami dużych miast.

Reklama
Reklama

Także Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl, zapewnia, że informacje o zamiarze wybudowania kilkudziesięciu tysięcy tanich mieszkań na wynajem nie studzą inwestycyjnych zapałów. – Prawdopodobnie dlatego, że nikt nie wierzy, by lokale powstały w zapowiadanym czasie. Poza tym te mieszkania będą mieć mało atrakcyjne adresy – mówi. Analityk zwraca uwagę, że finansowanie zakupów nieruchomości będzie utrudnione z powodu wzrostu wkładu własnego i ograniczonego budżetu „MdM". – W największych miastach przybywa transakcji gotówkowych – mówi ekspert. – Coraz więcej nowych mieszkań jest kupowanych inwestycyjnie, co potwierdzają szczególnie warszawscy deweloperzy – dodaje. I podkreśla, że oprócz czynników ekonomicznych na optymizm inwestycyjny mają wpływ doniesienia medialne. – Za inwestowaniem w nieruchomości przemawia głównie rosnąca mobilność młodych osób oraz napływ nowych mieszkańców do miast – wyjaśnia Górka. – Według różnych badań inwestowanie w nieruchomości plasuje się w pierwszej dziesiątce najbardziej wartościowych aktywów.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama