Co dalej z PSL? Gorszy od oczekiwanego wynik Władysława Kosiniaka-Kamysza spowolni plany tej formacji, by budować centrum, które zagrozi zarówno PiS, jak i Platformie. Ludowcy muszą teraz ponownie przemyśleć swoją pozycję na scenie politycznej i to, do kogo chcą się zwracać. Zwłaszcza że ambasadorem prowincji stał się PiS. W kampanii Kosiniaka-Kamysza – intensywnej, w której pojawiło się kilka nowych pomysłów, a kandydat i jego sztab zaangażowali się w 150 proc. – brakowało jednak, poza końcem wojny polsko-polskiej, nowego przesłania. Kosiniak nie znalazł własnej emocji jak Hołownia czy Bosak.