fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Kampania prezydencka przenosi się do Sejmu

Władysław Kosiniak-Kamysz przekonuje posłów m.in. do poparcia pomysłu emerytury bez podatku
Reporter, Andrzej Iwańczuk
Przez najbliższe miesiące parlament będzie odgrywał ważną rolę w kampanii prezydenckiej.

W nadchodzącej kampanii prezydenckiej będą liczyć się nie tylko sprawność sztabów czy szybkość reakcji, ale też pomysły na wizję prezydentury. Nic w tym tak bardzo nie pomaga jak odpowiednie ustawy i działania na forum Sejmu.

Doskonale zdają sobie z tego sprawę sztabowcy, z którymi rozmawialiśmy, zwłaszcza z opozycji. To było szczególnie dobrze widać w środę. – Wzywamy wszystkie partie polityczne do poparcia obywatelskiego projektu „Emerytura bez podatku" – mówił w Sejmie lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Ludowcy zebrali pod tym obywatelskim projektem – jedną z flagowych obietnic PSL – ponad 140 tysięcy podpisów. W środę zajął się nim Sejm.

I chociaż szans na przyjęcie ta propozycja nie ma, to i tak debata stanowi element kampanii prezydenckiej lidera ludowców. Obywatelskie lub poselskie projekty ustaw to tylko jeden z wielu sposobów, jakimi kandydaci i partie polityczne wzmacniają swoje polityczne strategie i przesłania za pomocą działalności w parlamencie.

Koalicja Polska zgłosiła też w grudniu projekt dobrowolnego ZUS. O tym pomyśle w trakcie spotkań w terenie, zwłaszcza z przedsiębiorcami, kandydat ludowców na prezydenta mówi wielokrotnie.

Sejmowa platforma

Sama sejmowa mównica to dobra platforma do reakcji na ważne i aktualne tematy. To miejsce, które daje kandydatom nowe możliwości, również do wbijania szpil.

– My się możemy różnić, możemy się spierać z lewicą, ale nigdy nie powiem, że jesteście nic niewarci – powiedział w trakcie ubiegłorocznej sejmowej debaty nad exposé premiera Morawieckiego lider PSL. Nawiązywał do wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która padła w kontekście dyskusji o 30-krotnści. Kandydatka PO i Nowoczesnej musiała się później ze swoich słów tłumaczyć.

Lewica już na samym starcie kadencji zapowiadała systematyczne składanie kolejnych projektów ustaw dotyczących spraw społecznych i światopoglądowych. Wiele z tych postulatów współgra z propozycjami Roberta Biedronia jako kandydata na prezydenta, który podczas konwencji w Słupsku mówił m.in. o 1600 zł minimalnej emerytury (Lewica złożyła taką ustawę), dostępnych mieszkaniach, zmianach w dostępie do leków itd.

Bo Lewica wyraźnie uznaje kampanię prezydencką za kolejny etap budowy opowieści o nowoczesnym państwie dobrobytu. Ustawy wspomagają tę wizję. Biedroń w środę zaprezentował też w Sejmie – wraz z posłami i posłankami Lewicy, i to ze wszystkich ugrupowań – Porozumienie dla Sprawiedliwości, inicjatywę dotyczącą zmian w sądownictwie

Różne strategie

Każdy ze sztabów inaczej podchodzi do wykorzystania Sejmu w kampanii. Małgorzata Kidawa-Błońska zaprezentowała w ubiegłym tygodniu pomysł powołania parlamentarnej rady bezpieczeństwa, która miałaby pełnić rolę forum debaty dla polityków z różnych klubów.

Politycy PO i sama wicemarszałek Kidawa-Błońska akcentowali też, że już na początku stycznia kandydatka KO zaproponowała projekt uchwały dotyczący rosyjskiej propagandy.

Konfederacja w wyborach prezydenckich wystawia posła Krzysztofa Bosaka.

I również politycy tej formacji przyznają, że Sejm będzie miał wpływ na przebieg prezydenckiej kampanii. Konfederacja stawia też na szereg zespołów odbijających priorytety partii dotyczące takich tematów jak obrona praw kierowców czy mikroprzedsiębiorcy.

– Polacy wiedzą o życiu politycznym to, co pokażą im media. A media skupiają się na Sejmie. To, co dzieje się na sali, na mównicy, to dzieje się właśnie przed obiektywami. Więc to, co będzie działo się w Sejmie, narzuca agendę kampanii – przyznał w poniedziałek na antenie radia RDC Krzysztof Bosak.

Jednak nacisk na zwiększanie roli Sejmu w kampanii bywa też ryzykowny. Każde przegrane głosowanie lub wpadki idą częściowo na konto kandydatów i ich formacji. Szymon Hołownia i jego sztab mocno krytykowali opozycję za przegrane symboliczne głosowania w ostatnich tygodniach, a także te dotyczące finansowania TVP. Sam nie posiada jednak tak wygodnej mównicy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA