fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Zaczyna się drugi bój o Senat

Lider PO Grzegorz Schetyna oraz senatoriowie opozycji uważają, że na skutek działań PiS demokracja jest zagrożona
east news
PiS twierdzi, że chce tylko „sprawdzić”, a opozycja mówi o zagrożeniu dla demokracji. I składa własne wnioski dotyczące trzech okręgów senackich.

Wszystko wskazuje na to, że starcie o Senat będzie prawdziwą prawno-polityczną batalią, które wprowadzi długotrwały stan niepewności co do ostatecznych losów większości w izbie wyższej. Trochę jak w na Florydzie w 2000 roku, gdy kontestacja wyniku wyborów doprowadziła do długotrwałego kryzysu politycznego. Teraz stawka też jest bardzo wysoka.

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, prezentują dwa podejścia do znaczenia Senatu. Jedno – że nawet jeśli opozycja stworzy działającą większość, to i tak przejęcie Senatu będzie miało znaczenie tylko krótkoterminowe. Drugie – że da to opozycji przełom, jeśli chodzi o morale i polityczny impet, który przełoży się na kampanię prezydencką i jej wynik. W PiS można spotkać się z opinią, że dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego najważniejszym zmartwieniem jest pojawienie się w Sejmie Konfederacji, a nie Senat.

Przeczytaj komentarz Zuzanny Dąbrowskiej: Zaufanie skazane na śmierć

Chcemy sprawdzić

Oficjalna linia dotycząca sześciu wniosków złożonych przez PiS jest taka, że partia rządząca chce „sprawdzić”, czy powtórne przeliczenie głosów sprawi, że wynik wyborów ulegnie zmianie. Opozycja doskonale zdaje sobie sprawę, że utrata nawet jednego okręgu doprowadziłaby być może do paraliżu izby wyższej i przekreśliłaby wszystkie polityczne plany wykorzystania Senatu.

PiS tłumaczy, że chodzi o sprawdzenie w okręgach, w których liczba głosów nieważnych jest szczególnie wysoka. Opozycja, że to kolejna faza operacji odbijania Senatu, bo ta pierwsza – próba przekonania jednego lub więcej senatorów – nie powiodła się. – Senatorowie większości wytrzymali presję. To wspaniała wiadomość – mówił w radiu RDC senator elekt PSL Jan Filip Libicki. Jak mówi, on sam był kuszony przez PiS.

Demokracja zagrożona?

We wtorek lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna stwierdził, że działania PiS powodują, że demokracja jest zagrożona. Dodał też, że będzie rozmawiał zarówno z przedstawicielami OBWE, jak i z liderami innych opozycyjnych partii politycznych o tym, co powinno dalej się wydarzyć w tej sprawie.

KO sama złożyła trzy protesty wyborcze, ale jak twierdzą politycy Koalicji, nie jest to odpowiedź na protesty PiS, ale wnioski oparte o merytoryczne przesłanki. Chodzi o błędy w kartach do głosowania w okręgu nr 2 (Jelenia Góra) i okręgu nr 26 (Pabianice). Trzeci wniosek dotyczy okręgu 59 (Łomża) gdzie zdaniem KO po terminie PiS zgłosiło kandydata w miejsce zmarłego Kornela Morawieckiego. – Wybory w tych okręgach powinny być powtórzone – stwierdził w trakcie konferencji prasowej poseł PO Mariusz Witczak.

Nowy układ sił

Nowy marszałek Senatu, podobnie jak kandydaci i kandydatki na członków prezydium mają być ustaleni na drodze międzypartyjnych konsultacji. Takie rozmowy zapowiadał zresztą rano w radiowej Trójce poseł PO Cezary Tomczyk, a na antenie RMF – jeden z liderów Lewicy, Włodzimierz Czarzasty. – Codziennie właściwie rozmawiam na ten temat z panem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, z którym się bardzo lubimy i muszę powiedzieć, że chyba będzie to fajnie wyglądało, bo wiele rzeczy będziemy wnosić wspólnie – zastrzegł Czarzasty.

Bo dyskusja o Senacie toczy się na tle tworzenia nowego układu sił w ramach całej opozycji. Jednym z jego elementów może być wspomniany przez Czarzastego sojusz Lewicy i PSL. Istotny będzie układ sił w Koalicji Obywatelskiej. Tu dzieje się bardzo wiele. Planowany na ten tydzień klub KO został odwołany. Portal WP podaje, że spotkało się to z oburzeniem niektórych polityków Platformy. Pierwotnym kandydatem PO–KO na marszałka Senatu – którego miał faworyzować sam Schetyna – był obecny wicemarszałek Bogdan Borusewicz. Jednak teraz jego kandydatura przestała być pewna. Podobnie jak to, kto będzie nowym szefem klubu PO.

W najbliższym czasie swoje decyzje wewnętrzne będzie podejmować też Lewica. Zarówno jeśli chodzi o kandydatów do funkcji w Sejmie, jak i Senacie, oraz szefa lub szefowej klubu parlamentarnego w Sejmie, rzecznika i inne stanowiska.

Jest też pytanie o to, czy będzie to jeden klub, czy też powstanie odrębne koło partii Razem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA