Unia Europejska

Rząd May poparł wstępny tekst porozumienia ws. brexitu. UE opublikowała dokument

AFP
Premier Theresa May po obradach swojego gabinetu oświadczyła, że rząd "kolektywnie" poparł przyjęcie proponowanego tekstu umowy dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Według nieoficjalnych informacji duża część rządu nie była jednak zadowolona z prozumienia.

Brytyjska premier po pięciu godzinach posiedzenia rządu, poświęconego wstępnej wersji umowy, wygłosiła oświadczenie przed Downing Street.

- To leży w interesie narodowym i jest to umowa, która spełnia obietnicę z referendum - powiedziała Theresa May.

Tekst umowy został opublikowany po pół godzinie. Liczy sobie 585 stron. To pierwszy raz, gdy jest on dostępny publicznie. Umowa zawiera 15-stronicowy dodatek - deklarację polityczną o przyszłości relacji między UE i Wielką Brytanią.

Dokument można przeczytać na stronie Unii Europejskiej.

- Głęboko wierzę, że projekt porozumienia o wyjściu był najlepszy, jaki można było wynegocjować i to do rządu należało podjęcie decyzji o kontynuowaniu rozmów. Wybory, które mieliśmy przed sobą, były trudne, szczególnie w związku z ochroną Irlandii Północnej - tłumaczyła May.

Dowiedz się więcej: Westminster raczej odrzuci umowę rozwodową z Unią

Jak poinformował Michael Barnier, główny negocjator Wielkiej Brytanii, porozumienie zakłada okres przejściowy do grudnia 2020 roku. Do tego czasu wszystkie strony "zachowają obecną sytuację w odniesieniu do polityki UE, unii celnej i wszystkich praw, które się z tym wiążą". - Umożliwi to małym firmom w szczególności przygotowanie się i dostosowanie do zmian - tłumaczył na konferencji w Brukseli. Istnieje także możliwość jednorazowego przedłużenia okresu przejściowego, w drodze porozumienia.

- Prawa obywateli zawsze były naszym wspólnym priorytetem - zarówno dla obywateli UE w Wielkiej Brytanii, jak i dla obywateli Wielkiej Brytanii w UE. Wszyscy oni będą mogli nadal żyć tak jak dawniej - mieszkać, uczyć się, dołączać swoje rodziny przez całe życie - mówił Barnier. Uzgodniona umowa zakłada wyjście Wielkiej Brytanii z UE 29 marca przyszłego roku

Barnier stwierdził, że znaleziono rozwiązanie, które pozwoliło uniknąć "twardej" granicy między Irlandią a Irlandią Północną "i dołożymy wszelkich starań, aby rozwiązać to w dłuższej perspektywie poprzez przyszłe porozumienie".

- Jeśli nie będziemy gotowi do 2020 roku, możemy przedłużyć okres przejściowy, abyśmy mieli więcej czasu - podkreślił. - Powstanie jeden obszar w Zjednoczonym Królewskie, w którym pozostanie Irlandia Północna i będą na jej terenie obowiązywały zasady jednolitego rynku, dla uniknięcia twardej granicy, w tym dotyczącej rynku rolnego - mówił.

Główny brytyjski negocjator dodał, że w porozumieniu znajdą się specjalne protokoły dla Gibraltaru i Cypru, które umożliwią ludziom "kontynuowanie życia takiego jak dzisiaj".

Ustalono też mechanizm rozstrzygania wszelkich sporów między Wielką Brytanią i UE. Po pierwsze, spory będą konsultowane w ramach wspólnego komitetu, a jeśli nie zostanie znalezione wspólne uzgodnienie, spór rozwiąże niezależny organ arbitrażowy.

Więcej szczegółów premier ma przedstawić w czasie czwartkowego wystąpienia przed parlamentem. To właśnie tam czeka ją prawdopodobnie najtrudniejsza przeprawa, gdyż nie jest pewne, czy projekt umowy uzyska poparcie większości. Według nieoficjalnych informacji, zachwyceni umową nie są nawet wszyscy ministrowie - przeciwko umowie miało być nawet 10 lub 11 z nich.

Sprawdź: Kto w brytyjskim gabinecie opowiedział się przeciwko umowie?

Tusk musi zwołać szczyt

"Choć mam nadzieję, że pewnego dnia Wielka Brytania powróci (do Unii Europejskiej), w międzyczasie ta umowa umożliwi brexit, zachowując bliskie stosunki między UE a Wielką Brytanią, ochronę praw obywateli i uniknięcie twardej irlandzkiej granicy" - skomentował na Twitterze Guy Verhofstadt, przewodniczący negocjatorów z Parlamentu Europejskiego.

Jean-Claude Juncker, szef Komisji Europejskiej, napisał w oświadczeniu, że "Wielka Brytania i UE są gotowe na kolejny etap brexitu - zwołanie specjalnego szczytu Unii". "Właśnie wysłałem list do Donalda Tuska, przewodniczącego Rady Europejskiej, (...) aby stwierdzić, że poczyniono zdecydowane postępy w negocjacjach w sprawie uporządkowanego wycofania Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej" - poinformował na Twitterze.

Nadzwyczajny szczyt UE prawdopodobnie odbędzie się 25 listopada, ale nie jest to data potwierdzona.

Źródło: rp.pl/ BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL