fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Niepowtarzalna Krystyna Janda

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Gra, reżyseruje, prowadzi teatr. I jeszcze znajduje czas na pisanie dzienników. Bohaterką najbliższej „Niedzieli z…” jest Krystyna Janda. Początek o 17.15 w TVP Kultura.

Katalog ról tej aktorki jest wyjątkowo bogaty – zaczyna się od roli Maszy w „Trzech siostrach” Czechowa w reżyserii Aleksandra Bardiniego w 1974 roku – jeszcze w PWST - i wiedzie przez rolę Agnieszki w „Człowieku z marmuru” Andrzeja Wajdy (1977), Antoniny Dziwisz w „Przesłuchaniu” Ryszarda Bugajskiego (1982), Krystyny w „Kochankach mojej mamy” Radosława Piwowarskiego (1986) – a to tylko początek.

- Większość życia przeżyłam z cenzurą – wspomina Krystyna Janda, przypominając, że „Przesłuchanie” przez kilka lat było „półkownikiem” i kiedy przyszła nagroda w Cannes – ona była już na innym etapie życia.

Jej ojciec był inżynierem, matka - ekonomistką. Ona – jako pierwsza w rodzinie wybrała artystyczną drogę. Wspomina egzaminy do PWST – pamięta dokładnie swoje teksty i zachowania komisji. Po I roku dostała indywidualny tok studiów.

- Mogłam już wtedy robić, co chciałam – mówi się Krystyna Janda.

Opowiada, że wyjątkowo dużo nauczyła się od Andrzeja Wajdy.

Przede wszystkim sprawy dużo ważniejszej niż zawód: niezadowolenia z siebie i tego, ze każda sekunda na planie to jest naprawdę coś – mówi Janda. – Że sztuka wtedy ma znaczenie, kiedy zmienia ludziom życie.

Maria Seweryn, córka aktorki, pamięta, że jej rodzice bardzo nie chcieli żeby zdawała do PWST. Jedyną radę, jaką dała jej mama, gdy jechała jeszcze przed szkołą na plan filmowy do „Kolejności uczuć” Piwowarskiego była uwaga: „nic nie udawaj!”

Jacek Borcuch, reżyser opowiada o filmie, do którego właśnie zakończył zdjęcia, a w którym Janda gra po włosku poetkę żyjącą na emigracji w Toskanii.

Od 13 lat aktorka szefuje Teatrowi Polonia.

- Nie żałuję tych lat, chociaż były strasznie trudne - mówi. - Nie wyobrażam sobie, żebym czekała na telefon od reżysera.

A aktorce opowiadają także: Szymon Majewski, Wojciech Malajkat, Piotr Machalica, Andrzej Domalik.

Dopełnieniem „Niedzieli z…” będzie film Andrzeja Barańskiego „Parę osób, mały czas” (początek emisji o 18.10) i „Golem” zrealizowany przez Piotra Szulkina (godz. 20.10).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA