fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Rosyjskie społeczeństwo traci zaufanie do propagandy

Prezydent Rosji Władimir Putin
AFP
Rosjanie zaczynają powątpiewać w prawdziwość przedstawianych przez media informacji.

Wynika to z najnowszych zaskakujących badań niezależnego ośrodka socjologicznego Centrum Lewady. Jedynie 41 proc. Rosjan stwierdziło, że wierzy w podawane przez telewizję informacje. Zaufanie do rosyjskiej telewizji spadło prawie o połowę w porównaniu z wynikami identycznych badań z 2009 roku. Wtedy telewizji wierzyło aż 79 proc. mieszkańców tego kraju.

Co ciekawe – zaufanie Rosjan traci nie tylko telewizja, dotknęło to także radia i prasy. Z kolei coraz więcej respondentów preferuje informacje z internetu. Popularność globalnej sieci w Rosji dynamicznie rośnie. Jeszcze sześć lat temu jedynie dla 9 proc. Rosjan internet był źródłem informacji, dziś korzysta z niego 21 proc. badanych.

Rosyjscy eksperci twierdzą, że spadek zaufania wobec telewizji jest spowodowany nagłą zmianą retoryki kremlowskiej propagandy kolportowanej przez wszystkie media państwowe.

– Zaczynając od wiosny zeszłego roku i kończąc na lecie bieżącego, głównym tematem w rosyjskich mediach była sytuacja na Ukrainie. Aż nagle miejsce to zajęła Syria, a niedawno Turcja – mówi „Rz" moskiewski politolog Aleksiej Makarkin. – Wiele osób zadało sobie pytanie: dlaczego dzisiaj nie mówią o Ukrainie i dlaczego nagle nasz sojusznik Turcja stał się naszym głównym wrogiem – dodaje. Jak twierdzi, Rosjanie powoli zaczynają wątpić w prawdziwość tych informacji.

Mimo że poziom zaufania do telewizji maleje, dla większości Rosjan wciąż pozostaje ona głównym źródłem informacji. Na pytanie: „Skąd dowiadujesz się o wydarzeniach krajowych i międzynarodowych?", aż 85 proc. respondentów odpowiada, że właśnie z telewizji.

Nie bez znaczenia pozostaje również sytuacja gospodarcza kraju. O tym, że społeczeństwo rosyjskie chce poprawy tej sytuacji, świadczą inne badania Centrum Lewady. Aż 78 proc. Rosjan opowiedziało się za koniecznością poprawy stosunków z USA oraz innymi krajami Zachodu.

– Jeżeli w pierwszej dekadzie XXI wieku telewizja mówiła o rozkwicie gospodarczym, to dziś nikt w te bajki nie uwierzy – dodaje Makarkin.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA