Świat

Białoruś upamiętnia rewolucję październikową

Uroczystości z okazji 101. rocznicy rewolucji październikowej w Mińsku. Pomnik Feliksa Dzierżyńskiego przy Alei Niepodległości. Obok siedziba białoruskiego KGB.
www.svaboda.org
Białoruś jest jedynym krajem byłego ZSRR, gdzie 7 listopada wciąż jest dniem wolnym od pracy.

Pomnik Lenina na Białorusi do dzisiaj stoi prawie w każdej większej lub mniejszej miejscowości, wszędzie też można spotkać ulice upamiętniające w nazwach działaczy komunistycznych. W Mińsku uroczystości państwowe z okazji 101. rocznicy rewolucji październikowej odbyły się w centrum miasta na Placu Niepodległości. To tam znajduje się pomnik przywódcy rewolucji postawiony jeszcze w 1933 roku. W czasie II wojny światowej został zniszczony, ale po 1945 roku go odbudowano i stoi do dzisiaj pod siedzibą rządu oraz białoruskiego parlamentu. Obok znajduje się kościół św. Szymona i św. Heleny, w Mińsku nazywany też "czerwonym kościołem", który jest jedną z najważniejszych wizytówek białoruskiej stolicy. Co ciekawie, pobliska stacja metra nazywa się "Plac Lenina".

Rządzący od prawie ćwierćwiecza prezydent Białorusi złożył 7 listopada życzenia obywatelom i stwierdził, że rewolucja październikowa "była podstawą odrodzenia wielu narodów". Aktywny udział w obchodach tradycyjnie wzięła Komunistyczna Partia Białorusi, która ma 8 ze 110 deputowanych w białoruskim parlamencie.

Zwierzchnik Kościoła katolickiego na Białorusi arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz podczas wizyty do Rosji stwierdził z kolei, że 7 listopada to dzień "modlitwy za ofiary totalitarnego reżimu sowieckiego".

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL