fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biden, Trump i antyaborcyjna kontrrewolucja

prezydent USA Donald Trump
Pytany, czy po zatwierdzeniu przez Senat 26 października nominacji Amy Coney Barrett Sąd Najwyższy powróci do tematu legalności aborcji, Donald Trump powiedział: – Uznałem, że nie powinienem z sędzią Barrett o tym rozmawiać, skoro może w tej sprawie orzekać. Ale biorąc pod uwagę linię jej wyroków z przeszłości, z pewnością jest to możliwe
AFP
Nie tylko w Polsce kwestia aborcji dzieli społeczeństwo. W Ameryce 47 lat po legalizacji przerywania ciąży żaden inny temat nie wywołuje w kampanii wyborczej tak zaciekłych sporów. I to on zapewne zdecyduje, kto 3 listopada zostanie prezydentem kraju: stawiający na wolność kobiet Joe Biden czy broniący prawa do życia Donald Trump.

Donald Trump był pierwszym prezydentem, który pojawił się na Marszu dla Życia, dorocznym zgromadzeniu pod Kapitolem przeciwników legalizacji przerywania ciąży. Było to 24 stycznia tego roku.

– Jestem tu z bardzo prostego powodu: aby bronić prawa każdego urodzonego i nieurodzonego dziecka do wypełnienia danego mu przez Boga potencjału – oświadczył. Nie każdy z setek tysięcy zgromadzonych w Waszyngtonie wierzy w te słowa. A właściwie, większość nie wierzy. Ale nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie ten przywódca daje Ameryce pierwszą od dwóch pokoleń szansę na cofnięcie prawa do przerywania ciąży. A to liczy się dla nich najbardziej. – Nie jestem zwolenniczką Trumpa. Ale doceniam, że przyszedł, że jest między nami – mówi reporterowi BBC młoda kobieta, Julia.

To jest więc układ transakcyjny. W 2016 r. chrześcijanie ewangelikalni, czyli jedna czwarta Amerykanów związanych z kościołami protestanckimi nowej generacji, jak baptyści czy ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA