fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Policja: Nagranie pokazuje, która strona była atakująca

Fotorzepa, Grzegorz Rutkowski
- Mieliśmy do czynienia z napieraniem na policjanta, który się przewrócił i uderzył nogą o hak pojazdu. Niestety doszło do bardzo poważnej kontuzji, która wyłącza policjanta na kilka tygodni, jak nie miesięcy, ze służby. Komendant przekaże informacje do pani marszałek Sejmu - powiedział na porannej konferencji prasowej rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak. W ten sposób komentował zdarzenie z udziałem wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

W środę przed parlamentem doszło do incydentu z udziałem policji i wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Lewica zamieściła w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak wzburzony polityk rozmawia z policjantami. - Gdzie jest ten człowiek, który mnie pobił? - pyta na nagraniu polityk.

Wicemarszałek Sejmu oświadczył, że został popchnięty przez policjantów przed Sejmem. Poinformował, że nie złoży skargi. - Jestem zdenerwowany oczywiście, ale nie mam do tych ludzi żalu, bo tak naprawdę nie wiedzą, co czynią. Szef im każe, oni to wykonują. Życzę tym ludziom refleksji - powiedział.

- Wczorajsza interwencja została przedstawiona w zupełnie inny sposób niż miało to miejsce. Świadczy o tym nagranie, które zostało zabezpieczone do postępowania. Chodzi o osobę marszałka Włodzimierza Czarzastego. Nagranie pokazuje, która strona była atakująca. W tym przypadku niestety policjant doznał bardzo poważnej kontuzji. Ma założony gips i przebywa w szpitalu - mówił na konferencji prasowej rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak.

- Do obowiązków policjantów nie należy znajomość wszystkich posłów, bez względu na to jaką funkcję pełnią. Wystarczyło po prostu okazać legitymację - dodał.

Czytaj także: Rafał Trzaskowski: Gazem przeciw kobietom? Naprawdę, Policjo?

- Mamy często do czynienia z sytuacją, że zapomina się, iż jedną z osób określonych w kodeksie karnym jako funkcjonariusz publiczny jest również policjant - kontynuował rzecznik.

Również wczoraj doszło do protestu pod siedzibą TVP. Uczestnicy manifestacji próbowali przerwać kordon funkcjonariuszy. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym.

- Nic się nie zmieniło. Mamy do czynienia ze zgromadzeniami, które mają charakter nielegalny. Bardzo często dochodzi do łamania prawa. (...) Wczoraj zatrzymaliśmy 13 najbardziej agresywnych osób. Wczorajsze zgromadzenie nie miało charakteru pokojowego - mówił Marczak.

- Policjanci używali środków przymusu bezpośredniego, użyli siły fizycznej, używali gazu. Będziemy to robić tam, gdzie jest taka konieczność - dodał.

- To nie jest pierwsze wydarzenie, gdy w działaniach biorą nieumundurowani policjanci - powiedział rzecznik.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA