fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Kto pije w Pile, ten trafi za kratki

Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz
Władze Piły zapowiedziały zamknięcie miejskiej izby wytrzeźwień. Nietrzeźwi mają trafiać m.in. na SOR albo do aresztu.

W Pile z izby wytrzeźwień korzysta rocznie ok. trzech tysięcy osób. To kosztuje ponad milion złotych. Miasto twierdzi, że nie stać go na dalsze utrzymanie ośrodka.

– My, podobnie jak zapewne wszystkie samorządy, w wyniku zmian wprowadzanych przez rząd, takich jak zwolnienia podatkowe, obniżony podatek PIT, podwyższona płaca minimalna, niepokrywające realnych kosztów subwencje oświatowe itp., zostaliśmy zmuszeni do poszukiwania oszczędności we wszystkich obszarach prowadzonych przez gminę – tłumaczy Dorota Semenov z pilskiego ratusza. – Zaoferowaliśmy przejęcie izby wytrzeźwień starostwu powiatowemu w Pile – dodaje.

Władze Piły podkreślają, że utrzymanie Ośrodka Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych to zadanie o charakterze opiekuńczo-medycznym, związanym z bezpieczeństwem, nienależącym do zadań własnych gminy. – To, jak zostanie zorganizowana pomoc osobom, których stan wskazuje na spożycie alkoholu, zależy od Komendy Powiatowej Policji w Pile lub starostwa powiatowego – jeśli przejmie izbę wytrzeźwień działającą na terenie Piły – mówi Semenov.

Policja krytykuje ten pomysł. – To zrodzi szereg poważnych problemów społecznych i medycznych, prowadząc do znaczącego ograniczenia poziomu bezpieczeństwa w gminie i w całym powiecie pilskim – uważa insp. Sebastian Cichocki, komendant powiatowy policji w Pile. – Znacząco wydłuży się czas obsługi interwencji policyjnej z osobą nietrzeźwą, co będzie skutkować m.in. wydłużeniem czasu oczekiwania na interwencje.

Policja podkreśla, że jej funkcjonariusze nie mają zaplecza medycznego, ambulatorium, lekarzy dyżurnych, którzy teraz funkcjonują w izbie wytrzeźwień. – Jeśli dzieje się coś niepokojącego z nietrzeźwym, policjant, niebędący przecież medykiem, będzie musiał wezwać karetkę pogotowia, nie chcąc ryzykować śmierci takiej osoby – tłumaczy insp. Cichocki.

Zdaniem Eligiusza Komarowskiego, starosty pilskiego, miasto Piła powinno nadal prowadzić izbę wytrzeźwień, bo jest to uzasadnione interesem społecznym. – Powiat pilski jest na etapie analizowania funkcjonowania tej jednostki i nie podjął żadnych formalnych decyzji w tej kwestii – mówi starosta.

Nie tylko Piła ma plany co do izby wytrzeźwień. Podobnie jest w Słupsku. Tyle że to miasto chce zmienić model funkcjonowania Ośrodka Pomocy Osobom Nietrzeźwym. – Adresowałby on swoje usługi przede wszystkim do osób bezdomnych, które nie mogą zachować trzeźwości. Zakładamy, że pozostałe osoby nietrzeźwe trzeźwieją w domu bądź jeśli upojenie zagraża ich zdrowiu, są hospitalizowane lub aresztowane, jeśli po pijanemu naruszają prawo – tłumaczy Violetta Karwalska, dyrektor wydziału zdrowia i polityki społecznej w Słupsku. Miasto chciałoby zachować izbę wytrzeźwień na pięć miejsc, dla osób przywiezionych przez policję.

Dwa lata temu z izby wytrzeźwień zrezygnowało Jaworzno. Teraz nietrzeźwi z tego miasta odwożeni są do Ośrodka Pomocy Osobom Uzależnionym i ich Rodzinom w Chorzowie. Jaworzno płaci za to rocznie ryczałtem 275 tys. zł. W 2018 roku odwiezione zostały tam 1032 osoby.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA