fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Sondaż: Zwierzę traktuj jak mniejszego brata

AdobeStock
Propozycje, które mają polepszyć los czworonogów zyskały poparcie wśród Polaków – wynika z badania IBRiS dla „Rz".

Stowarzyszenie Otwarte Klatki z okazji przyjęcia przez Sejm ustawy popularnie nazywanej „piątką dla zwierząt" przypomniało w mediach społecznościowych słowa prezydenta Dudy: „Pragnę zapewnić wszystkich Polaków, że jako prezydent Rzeczpospolitej nie podpiszę żadnej ustawy, która by pogarszała los zwierząt, i podpiszę każda ustawę, która ten los poprawi". Wszystko to w kontekście dalszej procedury legislacyjnej: ustawa musi teraz być przyjęta przez Senat i – po zapowiadanych poprawkach – wróci do Sejmu, a potem trafi na biurko prezydenta. Czy Andrzej Duda słusznie wyczuł, jakie jest nastawienie społeczne wobec zwiększania ochrony zwierząt, kiedy obiecywał podpisanie odpowiedniej ustawy?

Kryzys futerkowy

Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej", wynika, że – bezapelacyjnie tak. Zdecydowana dominująca większość badanych wyraźnie opowiada się za wszystkimi rozwiązaniami zawartymi w ustawie zaproponowanej przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, które mają polepszyć los naszych „braci mniejszych". Prawie 70 proc. popierających zakaz hodowli na futra i prawie 60 proc. popierających zdecydowane ograniczenie uboju rytualnego – same te dane wskazują, że generalnie chcielibyśmy polepszyć los zwierząt. Przy czym widać wyraźnie, że na argumenty o ich dobrostanie bardziej wrażliwe są kobiety. Może więc dlatego, że jest ich zdecydowanie mniej w polityce, mężczyźni politycy toczą wokół tej kwestii spór tak ostry, że wywrócił do góry nogami partyjny stolik.

Bardziej prawdopodobne są jednak powody stricte wyborcze, czyli walka o poparcie elektoratu na wsi, który zdaniem polityków Solidarnej Polski, Konfederacji czy PSL ma zyskiwać ekonomicznie na hodowli zwierząt futerkowych czy eksporcie mięsa (koszernego lub halal). W sprawie zwierząt futerkowych opinie mieszkańców wsi nie tak bardzo odbiegają od średniej – 60 proc. jest za zakazem. W sprawie radykalnego ograniczenia uboju rytualnego, pozytywnie wypowiada się 50 proc. z nich.

I lewica, i prawica

A czy wpływ na stosunek do zwierząt mają poglądy polityczne? To zaskakujące – ale wygląda na to, że nie. Zakaz hodowli na futra popiera 65 proc. wyborców o poglądach zdecydowanie lewicowych i 69 proc. o poglądach zdecydowanie prawicowych. A wśród wyborców umiarkowanie prawicowych – 63 proc.

Nieco inaczej rozkłada się poparcie dla uboju: w tej kwestii większymi obrońcami zwierząt są osoby o poglądach lewicowych niż prawicowych (63 proc. do 53 proc).

W sondażu zapytaliśmy o wszystkie główne wątki proponowanej ustawy. Poparcie dla społecznej (przez organizacje pozarządowe) w asyście policji kontroli warunków życia zwierząt popiera 88 proc. badanych, wprowadzenie definicji kojca, możliwość nakładania mandatów przez Państwową Inspekcję Weterynaryjną za niewłaściwe warunki, w jakich znajdują się zwierzęta w schroniskach – popiera 87,7 proc. respondentów. Za zakazem wykorzystywania zwierząt w cyrku opowiada się 84,8 proc. Nakaz, by schroniska prowadziły wyłącznie gminy oraz organizacje pożytku publicznego, a osoby tam zatrudniane były niekarane i cieszyły się nieposzlakowaną opinią – popiera 86,2 proc.

I – co bardzo istotne także z politycznego punktu widzenia – zakaz trzymania psów na krótkiej uwięzi lub łańcuchu i ograniczenie stosowania kolczatek popiera 88,9 proc. respondentów. Co ciekawe, za tym zakazem opowiada się aż 91 proc. badanych, zamieszkałych na terenach wiejskich.

– Wydawało się, że wśród tych wszystkich propozycji najbardziej różnicująca będzie właśnie kwestia psów na łańcuchach – mówi szef IBRiS Marcin Duma. – Ale przekonanie, że „wieś się na to nie zgodzi" okazuje się niezasadne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA