Reklama

Luksemburg, raj marihuany

Księstwo będzie tej jesieni pierwszym krajem Unii, który uwolni palenie trawki. Sąsiedzi zbudują kordon sanitarny?
W 2017 roku premier Xavier Bettel (w głębi) stawił się na audiencji u papieża Franciszka ze swoim mę

W 2017 roku premier Xavier Bettel (w głębi) stawił się na audiencji u papieża Franciszka ze swoim mężem Gauthierem Destenayem. To część zmian cywilizacyjnych, których kolejnym etapem jest legalizacja marihuany

Foto: AFP

Luksemburg jest może malutkie, ledwie 1/12 powierzchni Mazowsza, ale lekceważyć go nie wolno. Pięć lat temu międzynarodowe konsorcjum dziennikarskie pokazało, jak księstwo przekształciło się w ogromny ośrodek mniej lub bardziej legalnych operacji finansowych, bezpieczną przystań dla bogaczy z Niemiec czy Francji, którzy chcą uciec przed rodzimym fiskusem.

Skandal, który przeszedł do historii pod nazwą LuxLeaks, zrobił sporo szumu, ale wiele się od tego czasu nie zmieniło: „Sueddeutsche Zeitung" kilka tygodni temu ustalił, że wciąż co piąty Niemiec figurujący na liście najbogatszych mieszkańców kraju trzyma tu oszczędności.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama