fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Gdańsk mówi „nie” żebractwu

fot. Carl Ridderstrale
CC BY-SA 4.0
Nie dawajcie pieniędzy osobom, które proszą o nie na ulicach – apelują władze Gdańska. To akcja związana z rozpoczętym w sobotę Jarmarkiem św. Dominika, na który razem z turystami przyjechały osoby żebrzące z całej Polski.

Ulotki i plakaty dotyczące zapobiegania żebractwu, przygotowane w kilku wersjach językowych, trafiły do gdańskich restauracji, barów, hoteli i kawiarni w gdańskim Śródmieściu. Takie akcje Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie prowadzi od kilku lat, od dwóch są one nagłaśniane i widoczne w mieście – ulotki i plakaty trafiają nie tylko do restauracji, ale też autobusów, tramwajów, nawet tramwajów wodnych.

– To już druga tego lata akcja ulotkowo-plakatowa dotycząca żebractwa – mówi Sylwia Ressel, rzecznik MOPR. – Nasi streetworkerzy z ulotkami w czterech wersjach językowych i plakatami w dwóch wersjach językowych odwiedzili większość kawiarni, barów, pubów itp. w śródmieściu Gdańska, tłumacząc ideę akcji i zachęcając do wywieszania plakatów. Ale ulotki rozdawali też turystom, uczulając ich, żeby nie wspierali takich osób. Warto poinformować, widząc żebrzących, MOPR czy policję, bo autentycznie możemy pomóc, dając żywność, ubranie, schronienie i szansę na zmianę życia – dodaje.

Na plakatach i ulotkach znajduje się hasło „Okaż serce... nie dawaj pieniędzy osobie żebrzącej na ulicy, bo tam zostanie! Pomagaj mądrze!". Prócz hasła są też numery telefonów do służb mundurowych, MOPR.

Czytaj także: Żebranie: zakazać czy nie

Specjaliści przekonują, że dawanie pieniędzy na ulicy to pomoc naiwna, niewspierająca, wynikająca zwykle z odruchu serca. Chętni do pomocy mogą wesprzeć potrzebujących np. kierując ich do instytucji i organizacji świadczących pełną pomoc. Tam – w zależności od realnej potrzeby – żebrzący człowiek może otrzymać wsparcie m.in. żywnościowe, rzeczowe, aktywizujące czy finansowe.

– Po ubiegłym roku widzimy pozytywne skutki naszych działań – tłumaczy Ressel. – Żebrzących jest z roku na rok mniej. Sygnalizują nam to nasi współpracownicy z całej Polski, którzy przyjeżdżają do Gdańska na wakacje – dodaje.

– Po poprzedniej akcji mieliśmy mnóstwo telefonów od restauratorów, którzy przychylnie nastawieni do akcji, informowali o osobach żebrzących – przyznaje Robert Klimczak z gdańskiego MOPR. – Ale nie tylko to wskazuje na sens naszych akcji, mamy sygnały od osób bezdomnych, że psujemy im szyki, bo ludzie już tak nie dają pieniędzy jak kiedyś. Ideą naszej akcji jest przekierowanie osób żebrzących do organizacji pozarządowych, które zapewniają im kompleksową pomoc, umożliwiają zmianę życia. W Gdańsku działa 20 punktów, które w różny sposób pomagają osobom żebrzącym, bezdomnym – mówi.

Coroczny Jarmark św. Dominika w Gdańsku jest jednym z największych tego typu wydarzeń w Europie. Już po raz 758. do miasta zjechali wystawcy, rzemieślnicy, wytwórcy i rękodzielnicy – w tym roku z aż 12 krajów. Pojawiły się też atrakcje nieznane w ubiegłych latach, jak choćby dwupoziomowa Karuzela Gdańska, wykonana w prawdziwej włoskiej manufakturze.

Jak co roku, nie zabraknie też różnego rodzaju atrakcji dla najmłodszych: gier, zabaw, spektakli i wielu innych. Impreza potrwa do 19 sierpnia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA