fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rosja: Kreml pod rękę z Cerkwią

prof. Zbigniew Pasek, religioznawca, Wydział Humanistyczny AGH
materiały prasowe
W Rosji Cerkiew prawosławna po prostu dąży do ograniczania działalności nowych nieprawosławnych grup religijnych - mówi prof. Zbigniew Pasek, religioznawca, Wydział Humanistyczny AGH

Rz: W czwartek w Rosji zdelegalizowano świadków Jehowy. Dlaczego?

Zbigniew Pasek: Byłem zaskoczony, gdy przeczytałem, że powodem delegalizacji jest ekstremizm świadków Jehowy. To grupa z pogranicza chrześcijaństwa, ale wciąż pozostająca w ramach szerokiej rodziny chrześcijańskiej. Jest to organizacja bardzo radykalna, o ścisłym rygorze moralnym, nieuznająca np. służby wojskowej, ale nie ekstremistyczna. W Rosji Cerkiew prawosławna po prostu dąży do ograniczania działalności nowych nieprawosławnych grup religijnych. I władze, „konsolidując" ducha państwowego, poszły Cerkwi na rękę.

Jak świadkowie Jehowy są odbierani w innych krajach?

Bardzo rozmaicie. Na przykład w Chinach czy Korei Północnej wszelkie pochodzące z Zachodu ruchy religijne natrafiają na opór. W Austrii nie mogą oni chodzić od drzwi do drzwi, ponieważ uznano, że ten zwyczaj narusza prywatność obywateli. Co więcej, również w PRL w latach 50. ubiegłego wieku zostali oni (na kilkadziesiąt lat) zdelegalizowani. A to dlatego, że ich „centrala" mieściła się w Stanach Zjednoczonych.

Czy los świadków Jehowy w Rosji mogą podzielić również inne grupy wyznaniowe?

Jak najbardziej. Można się spodziewać kolejnych delegalizacji rozwijających się grup religijnych. Chociażby ruchu zielonoświątkowego, liczącego na świecie nawet do 200 mln wyznawców. Ruch ten to w zasadzie pewien styl pobożności o wielu nurtach; niektóre są bardzo charyzmatyczne, żywiołowe. Warto też wspomnieć o wizytach w Polsce o. Johna Bashobory z Ugandy, reprezentanta charyzmatycznego chrześcijaństwa.

Jak ruch charyzmatyczny rozwija się na Czarnym Lądzie?

Bardzo intensywnie. Wynika to z przekonania tamtejszej ludności, że jeżeli Duch Święty wstępuje w człowieka, to musi być to widoczne. Ale w krajach afrykańskich pod wpływem impulsu zielonoświątkowego powstają także synkretyczne Kościoły. Są one pokłosiem chrześcijaństwa, lecz zawierają silny komponent lokalnych etnicznych wierzeń i praktyk, np. kimbangizm.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA