fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

500 złotych i co potem

PAP, Bartłomiej Zborowski
W sobotę liczba złożonych przez internet wniosków o pieniądze na dzieci przekroczyła 125 tys. W sieci pojawili się oszuści próbujący wyłudzić dane lub pieniądze.

Polacy od piątku masowo składają wnioski o nowe świadczenie wychowawcze z rządowego programu Rodzina 500+. Jak informowała premier Beata Szydło, przez internet do soboty wieczór zrobiło to ponad 125 tys. osób.

Bywały z tym problemy. Zawieszał się system PUE ZUS, ePUAP, a także strony niektórych banków. – Rzeczywiście pojawiały się pewne niestabilności w ePUAP, ale zwykle trwały bardzo krótko. Na bieżąco to monitorujemy, w razie czego usuwamy problemy – zapewniał Karol Manys, rzecznik Ministerstwa Cyfryzacji.

Przejściowe problemy były w bankach. I tak np. korzystający z platformy mBanku momentami napotykali komunikat: „critical system error", co uniemożliwiało złożenie wniosku. – Ze względu na bardzo duże zainteresowanie formularzem wniosku w niektórych przypadkach mogły występować utrudnienia – przyznał Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku.

Składanie wniosków jako okazję do zarobku i wyłudzeń wyczuli oszuści. Poznańska policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, którzy skopiowali stronę internetową Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – na fałszywej trzeba było wysłać drogi esemes, by przejść dalej w wypełnianiu wniosku. Jej adres niewiele się różnił od strony ministerstwa, tyle że w adresie zamiast rozszerzenia .gov było .net lub .com. Podrobioną witrynę wykryli urzędnicy z resortu cyfryzacji.

Małopolska policja zablokowała podobną stronę i szuka jej twórców.

Resort rodziny przypomina, że jedynymi stronami internetowymi z autoryzowanymi przez stronę rządową informacjami o programie Rodzina 500+ są rodzina500plus.gov.pl, obywatel.gov.pl oraz oficjalne strony ministerstw.

Ile osób złożyło wnioski w sposób tradycyjny – nie wiadomo. Zbiorczych danych brak. Ale nasza sonda wskazuje, że też są to tysiące.

W Łodzi najbardziej oblegany był punkt w Centrum Świadczeń Socjalnych przy ul. Urzędniczej na Bałutach. Do obsługi rodziców skierowano dodatkowych pięciu urzędników. Przyjęto tam ponad 1,5 tys. wniosków.

Podobną ich liczbę przyjęto w Centrum Pomocy Rodzinie w Gdańsku. Urzędnicy szacowali, że na obsługę mieszkańcy będą czekać kwadrans. – Udało nam się ten czas skrócić do 10 minut – zapewnia Monika Ostrowska z Centrum.

Rząd próbuje wygrać wizerunkowo na sukcesie programu. – To dopiero początek różnych propozycji, które będziemy dla rodzin przygotowywali. Musimy stworzyć przede wszystkim modę na demografię, modę na dzietność, modę na rodzinę. Mamy tutaj różne pomysły, będziemy w najbliższym czasie ogłaszali bardzo ambitny program mieszkaniowy – mówiła w weekend premier Beata Szydło.

Popularność 500+ to kłopot dla opozycji. Stara się ona przekonać wyborców, że jeszcze na tym stracą. – (Program) spowoduje, że jednym Polakom zabierze się pieniądze z kieszeni poprzez podatki, wzrost cen w sklepach, a da się innym – mówił eurodeputowany PO Adam Szejnfeld w TVN 24. Dodawał, że jego zdaniem „nie ma takiego społeczeństwa i kraju na świecie, gdzie rodzi się dzieci za pieniądze. Albo po pieniądze".

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) sugerował zaś, że skutkiem programu będą podwyżki podatków.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA