fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Miała być stracona w Pakistanie, znajdzie schronienie w Kanadzie

Asia Bibi (w środku) w sądzie w 2010 roku
AFP
Asia Bibi, pakistańska katoliczka skazana przed dziewięciu laty na śmierć za obrazę islamu, jeszcze dziś poleci do Kanady, gdzie są już jej córki.

Informację o dzisiejszym wyjeździe „Rzeczpospolita” dostała od organizacji „Catholics in Pakistan”.

Wczoraj Sąd Najwyższy w Islamabadzie ostatecznie uwolnił Asię Bibi od zarzutu bluźnierstwa i zezwolił na opuszczenie kraju. W ten sposób kończy się trwająca dekadę (od momentu uwięzienia) walka o uratowanie biednej pakistańskiej wieśniaczki, która w muzułmańskim kraju głosiła wyższość Jezusa Chrystusa nad prorokiem Mahometem. Zaangażowani w nią byli obrońcy praw człowieka w Pakistanie i na całym świecie, politycy i papieże Benedykt XVI i Franciszek. Ostre naciski na rząd i wymiar sprawiedliwości w Pakistanie wywierali islamscy radykałowie, domagający się bezwzględnego wymierzenia najwyższej kary – przez powieszenie. W czasie ulicznych protestów w październiku ubiegłego roku żądali też śmierci dla sędziów, którzy wtedy po raz pierwszy wydali decyzję o uwolnieniu. We wtorek została ostatecznie potwierdzona.

Walkę tę przypłaciło życiem dwóch popierających Asię Bibi polityków pakistańskich – zostali zamordowani w 2011 roku. Jednym z nich był Szabhaz Bhatti, pierwszy chrześcijanin (katolik) na stanowisku ministra ds. mniejszości.

W Kanadzie od kilku dni są już córki 48-letniej Asii Bibi. Wczoraj media kanadyjskie podawały, że tamtejsze MSZ jest gotowe na zapewnienie pakistańskiej chrześcijance bezpieczeństwa i przyznanie azylu. Po październikowym wyroku uniewinniającym premier Kanady Justin Trudeau potwierdził agencji AFP, że prowadzi rozmowy z rządem Pakistanu, ale ze względu na to, że „sprawa jest bardzo delikatna”, odmówił podania szczegółów.

NIECZYSTA

Świat dowiedział się o Asii Bibi (naprawdę nazywa się Asija Naurin albo z angielska Aaasiya Noreen) w roku 2009 roku, gdy trafiła do aresztu, a w Pakistanie tłumy na ulicach domagały się jej bezwzględnego ukarania.

Asia Bibi pochodzi z niewielkiej wsi Ittanwali w raczej dobrze prosperującej prowincji Pendżab. Na półtora tysiąca mieszkańców były tam tylko trzy rodziny chrześcijańskie, przez muzułmańskich sąsiadów, zwane niewiernymi. Prawie wszyscy pracowali na polach głównego posiadacza ziemskiego Mohameda Idrisa (Idreesa), także Asia Bibi, którą koleżanki często próbowały nawrócić na islam.

W czerwcu 2009 r., zmęczona pracą w niezwykłym upale, nabrała wody ze źródła. Inne kobiety zażądały, by przeszła na islam, bo jako chrześcijanka, „nieczysta”, nie ma prawa pić wody ze wspólnego źródła. Doszło do kłótni, w czasie której Asia Bibi wychwalała Jezusa Chrystusa i zapytała, a co Mahomet takiego uczynił dla ludzi? Zaczęły ją bić, ale zdołała uciec. Kilka dni później pod jej domem zebrał się tłum domagających się kary dla niewiernej.

Potem trafiła do sądu, który w 2010 roku skazał ją na karę śmierci przez powieszenie na mocy krytykowanej przez obrońców praw człowieka ustawy o bluźnierstwie. Pakistan ma pod tym względem jedno z najbardziej restrykcyjnych praw na świecie.

PROROK ISA BIN MARJAM

Najwyższy Sąd Pakistanu uwolnił ją od zarzutów trzy miesiące temu (padł argument, że Chrystus, czyli po arabsku Isa bin Marjam - Jezus syn Maryi, jest prorokiem dla wyznawców islamu), na co muzułmańscy radykałowie zareagowali antyrządowymi wystąpieniami. Ostatecznie jej sprawa zakończyła się we wtorek. Może wyjechać z Pakistanu. Już wiadomo, że do Kanady. Ale azyl oferowały też Niemcy. Jej obrońcą jest tam prominentny polityk CDU Volker Kauder.

W Kanadzie jest wielu imigrantów pochodzenia pakistańskiego (ponad 155 tysięcy, w tym 5 tysięcy urodzonych w Pakistanie). W większości oczywiście muzułmanów, ale jest także stosunkowo liczna wspólnota chrześcijan.

NAJNIŻEJ W HIERARCHII

W 200-milionowym Pakistanie chrześcijan jest około trzech milionów. Muzułmanie stanowią 96 procent populacji. Islam jest na mocy konstytucji religią państwową. Niemuzułmanie nie mogą piastować najwyższych urzędów – prezydenta i premiera. Niezwykle silną pozycję ma federalny sąd szariacki. Na społeczeństwo wpływ wywierają muzułmańscy radykałowie. Rzadkością nie są zamachy terrorystyczne na chrześcijan i ich świątynie, dokonywane przez miejscowych talibów i dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego.

Jak pisał Kazim Hasnain, korespondent niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” w Islamabadzie, wielu pakistańskich chrześcijan to potomkowie Hindusów z najniższych kast, którzy w czasach kolonialnych zmienili wiarę. W Pakistanie nie ma oficjalnie systemu kastowego, ale chrześcijanie zazwyczaj są na samym dole hierarchii społecznej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA