fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Belgia: polityk proponuje wspólne groby dla ludzi i zwierząt

Flickr, Runar Vestli
Belgijski polityk Rob Beenders proponuje, by prawo umożliwiło wspólne pochówki ludzi i zwierząt. Pomysł wzbudził skrajne reakcje - od pełnej akceptacji posiadaczy domowych pupili, po stanowczy sprzeciw Kościoła katolickiego.

Beenders swój pomysł uzasadnia faktem, że w Belgii co czwarta rodzina ma psa lub kota. Zwierzę żyje w rodzinie nawet do kilkunastu lat, a powstałe przez ten czas więzi sprawiają, że trudno zostawić zwłoki pupila u weterynarza.

Polityk proponuje, aby nowe przepisy dotyczyły tylko przypadku kremacji  i zwierzęcia, i człowieka. Prochy psa lub kota byłyby chowane w urnie wraz z prochami właściciela, albo rozsypywane w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu na cmentarzu. 

Pomysł Beendersa z entuzjazmem przyjęli opiekunowie czworonogów. Zarówno właściciele psów, jak i kotów zgodnie twierdzą, że ich zwierzaki umilają im życie, więc ich obecność "tam po drugiej stronie" byłaby pomocna - informuje PolsatNews.

Z kolei Kościół katolicki stanowczo się takim pomysłom sprzeciwia. Rzecznik Episkopatu Belgii uważa, że co prawda takie praktyki miały już miejsce w historii, ale dotyczyły czasów pogańskich. 

- W rozumieniu chrześcijańskim od zwierząt odróżnia nas dusza. Bóg stworzył na swoje podobieństwo człowieka, a nie zwierzę, choć oczywiście zwierzęta to również stworzenia Boga - stwierdził rzecznik. Dodał, że jeśli prawo zezwalające na takie pochówki zostanie uchwalone, nie powinno obowiązywać na katolickich cmentarzach. 

Zanim jakiekolwiek prace legislacyjne jednak się rozpoczną, pomysł wspólnych grobów zostanie przetestowany w rodzinnej miejscowości Beendersa, w Hasselt na północy kraju. Polityk chce sprawdzić, czy ludzie w ogóle z takiej możliwości skorzystają i jak na nią zareagują. 

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA