fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Wygrała 1,5 mln dolarów, rak się cofnął. "Siła modlitwy"

123RF
Diane Bishop, mieszkanka Nowej Fundlandii walcząca z zaawansowanym rakiem piersi najpierw wygrała na loterii 1,5 mln dolarów, a potem dowiedziała się, że otrzymywana przez nią chemia zaczyna działać.

Bishop po wykryciu u niej zaawansowanego raka i rozpoczęciu chemioterapii nie przerwała pracy w sklepie, ponieważ wypłacana jej renta, wynosząca 1,1 tys. dolarów miesięcznie, nie była w stanie pokryć wszystkich jej wydatków.

Przed kilkoma tygodniami kobieta kupiła los za 20 dolarów - i, jak się okazała, wygrała 1,5 miliona dolarów - główną nagrodę w loterii Super Set For Life.

Z wygranych pieniędzy kobieta spłaciła kredyt hipoteczny a resztę odłożyła dla swoich dwóch synów.

- Dzięki tym pieniądzom mogę przetrwać. I moi synowie mogą przetrwać - mówiła w rozmowie z CBC. Za wygraną kupiła m.in. specjalny materac, który ma łagodzić odczuwane przez nią bóle.

Wkrótce później Bishop otrzymała drugą dobrą wiadomość - jej organizm zaczął pozytywnie reagować na chemioterapię. - Z płuc zniknęła mi woda, jeden z guzów w płucu zmniejszył się - wyliczała.

Kobieta przekonuje, że wygrana na loterii i poprawa jej stanu zdrowia są efektem modlitwy. - Wierzę w siłę modlitwy. Tak wielu ludzi się za mnie modli. Piszą do mnie e-maile, kontaktują się przez Facebooka, przychodzą do sklepu, w którym pracuje - i mówią, że w ich kościołach wszyscy się za mnie modlą - podkreśla.

Źródło: cbc.ca
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA