fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Madryt walczy z rozpychającymi się mężczyznami

Manspreading w praktyce
Peter Isotalo [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons
Władze Madrytu wytoczyły wojnę mężczyznom, którzy siadając w środkach komunikacji miejskiej, szeroko rozkładają nogi, zabierając przestrzeń innym pasażerom. Praktyka ma już angielskie określenie - "manspreading".

Miejski zakład komunikacji w Madrycie (EMT) ogłosił, że we wszystkich swoich pociągach, metrze i autobusach wprowadzi specjalne oznakowanie, które ma zniechęcać do "manspreadingu".

Ikona czerwonego mężczyzny, który siedzi z szeroko rozstawionymi nogami, pojawi się obok znaków zabraniających palenia, jedzenia, kładzenia nóg na siedzeniach czy zostawiania śmieci. Ikonie towarzyszyć będzie podpis "Szanuj przestrzeń innych".

"Nowa ikona informacyjna sygnalizuje zakaz zajmowania nie swojej przestrzeni, co denerwuj innych pasażerów" - informuje EMT w wydanym w środę oświadczeniu.

"Ma przypominać użytkownikom transportu o zachowaniu obywatelskiej odpowiedzialności i poszanowaniu osobistej przestrzeni każdego w pojeździe" - dodano.

Przeczytaj też: Madryt będzie miał światła przyjazne gejom »

Inicjatywa EMT jest efektem m.in. działań grupy feministycznej Mujeres en Lucha (hiszp. Kobiety Walki), która na portalu change.org złożyła petycję w tej sprawie. W mediach społecznościowych karierę zrobił hasztag #MadridSinManspreading.

"To nie jest coś, co zdarza się sporadycznie. Jeśli zwracasz uwagę, zobaczysz, że to powszechna praktyka. Nie jest trudno dostrzec kobiety, które muszą się ściskać i siedzieć w niewygodnych pozycjach, bo znajdują się obok rozpychającego się mężczyzny".

Madryt podąża śladem Nowego Jorku, który w 2014 roku przeprowadził plakatową kapanię w metrze z hasłem "Dude, stop spread please".

Źródło: thelocal.es
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA