fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Sex-lalki dla więźniów. "By uwolnić stres"

YouTube
Jeden z brytyjskich więźniów złożył petycję w sprawie możliwości zapewnienia osadzonym dmuchanych lalek. Miałoby to zmniejszyć napięcie wśród mężczyzn, którzy przebywają za kratami.

48-letni Jack Swarez odbywa w więzieniu karę 17 lat pozbawienia wolności. W 2012 rok został skazany za handel narkotykami. 

W czasopiśmie dla więźniów "Inside Time" napisał o problemie, który dotyka wielu młodych Brytyjczyków, którzy podobnie jak on, przebywają za kratami. Zdaniem Swareza więźniowie za dobre zachowanie powinni być nagradzani możliwością kupienia lalki. Inspiracją dla tego pomysłu był program dokumentalny, którzy przedstawiał mężczyzn dzielących swoje życie z plastikowymi lalkami. - Wszyscy ci mężczyźni wyglądali na szczęśliwych i bezstresowych - napisał Swarez.

W swojej petycji podkreślił, że niektóre państwa europejskie zapewniają więźniom wizyty intymne. Z takiego przywileju nie mogą korzystać więźniowie na Wyspach. - Sprowadza to frustracje, bezsilność, a w konsekwencji rozróby - napisał dalej autor pomysłu.

Swarez zasugerował również, że są firmy, które specjalizują się w produkcji lalek dostosowanych do upodobań przyszłych klientów. Pomysłodawca sugeruje, że takie lalki mogłyby również być towarzyszkami więźniów podczas oglądania telewizji czy słuchania muzyki.

Brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości do tej pory nie odniosło się do pomysłu jednego z więźniów.

Na co mogą liczyć polscy więźniowie?

Czy podobny pomysł może zostać wprowadzony w Polsce? Zapytaliśmy o to Zarząd Służby Więziennej. - Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami osadzeni przebywający w polskich zakładach karnych i aresztach śledczych mogą korzystać z różnego rodzaju zezwoleń na czasowe opuszczenie terenu zakładu lub aresztu śledczego lub przepustek, których podstawowym celem jest sprawdzenie funkcjonowania osadzonych w warunkach wolnościowych oraz właśnie zacieśnianie więzów rodzinnych. W pierwszym kwartale 2017 roku liczba zezwoleń i przepustek o których mowa powyżej wyniosła ponad 14 tysięcy - tłumaczy mjr Bartłomiej Turbiarz z Zespołu Prasowego Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

- Dodatkowo obowiązujące przepisy pozwalają osadzonym, którzy nie uczestniczą w systemie przepustowym na ubieganie się o nagrodę w postaci widzenia w oddzielnym pomieszczeniu bez osoby dozorującej, dlatego nie planuje się wprowadzenia w Polsce tego typu rozwiązań - dodaj Turbiarz.

Źródło: rp.p/Metro.co.uk
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA