fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Terytorialsi ukryci w sieci

Maskowanie nie tylko na poligonie, ale także w sieci
Dowództwo WOT
Wojska Obrony Terytorialnej jako jedyna formacja w Siłach Zbrojnych korzystają z jawnej, ale szyfrowanej sieci, która obejmuje wszystkich żołnierzy.

Każdy żołnierz ma założone konto na platformie, która zwykle jest wykorzystywana przez korporacje do wewnętrznej komunikacji. WOT korzysta z narzędzi pakietu biurowego Yammer.

Możliwość korzystania z takiego rozwiązania jest pionierska w polskich Siłach Zbrojnych, bowiem dostęp do zawartych tam informacji jest możliwy dla żołnierzy spoza jednostki wojskowej, czyli np. z domu.

W rozwiązaniu wykorzystywanym przez WOT połączenie i dostęp do wewnętrznej zasobów są szyfrowane, wejście do sieci wymaga autoryzacji kodu, który użytkownik otrzymuje smsem na telefon komórkowy, tak samo jak w przypadku bankowości internetowej. Każdy żołnierz WOT ma założony własny profil, posiada też swoją skrzynkę e-mailową, na którą otrzymuje informacje. Oczywiście tylko jawne.

Narzędzie to przede wszystkim służy do komunikacji wewnętrznej, znajdują się tam informacje przydatne dla każdego żołnierza np. dotyczące utrzymania kondycji fizycznej, wytyczne dotyczące szkoleń rotacyjnych, akty prawne, ale też stworzone są grupy hobbystyczne. Jest też e-learning, który wspomaga szkolenie, blog, galeria zdjęć.

Platforma ta pozwala też na prowadzenie wewnętrznej dyskusji na temat problemów, jakie pojawiają się w trakcie służby zamiast w otwartych mediach społecznościowych. Umożliwia też szybkie sprawdzenie, czy jakaś osoba, która twierdzi, że jest w WOT rzeczywiście nosi mundur tej formacji.

– Dzięki tej platformie mam kontakt z każdym żołnierzem – mówi nam gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej. Zorganizowany z nim 27 lutego wideoczat obserwowało na żywo ze swoich domów i z jednostki w Wędrzynie ponad 2 tys. żołnierzy, udzielono odpowiedzi na blisko 200 pytań. Dołączona do platformy aplikacja pozwala też na organizowanie przez żołnierzy np. wspólnych treningów. Narzędzie to przede wszystkim jednak pozwala na błyskawiczny przepływ informacji i reakcję w sytuacji kryzysowej.

Zdaniem dowódcy WOT platforma buduje również świadomość wśród żołnierzy, jak zachowywać się w mediach społecznościowych.

Jak napisaliśmy niedawno w „Rzeczpospolitej" formacja ta stworzyła wewnętrzne zasady obecności żołnierzy w mediach społecznościowych. Podobne reguły mają korporacje.

Więcej we wtorek w "Rzeczpospolitej"

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA