fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Policja wraca na polską prowincję

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Policja chce znowu otworzyć część posterunków w miejscowościach, z których w ostatnich latach zniknęły. Przywróconych zostanie 100 zlikwidowanych placówek – zdecydowało MSWiA. Lokalne władze już szykują siedziby.

418 posterunków policji zniknęło w ostatnich latach z mapy kraju. Uznano je za nieefektywne i drogie w utrzymaniu. Zgodnie z przyjętą przez byłych szefów policji strategią krążący patrol szybciej dojedzie na wezwanie niż funkcjonariusze z posterunku. Życie pokazało, że nie zawsze tak jest.

– Koncepcja policji na telefon się nie sprawdza, przed czym przestrzegałem jeszcze jako poseł opozycji. Zadaniem państwa jest zapewnienie jednakowego poziomu bezpieczeństwa w całym kraju – mówi „Rzeczpospolitej" Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

„Policja zjawia się później, niż przyjechałaby pizza" – twierdzili w rozmowie z „Rzeczpospolitą" samorządowcy i mieszkańcy, którzy na apel MSWiA kierowali zgłoszenia o odtworzenie zlikwidowanych posterunków. Cel osiągnęli.

Najmocniej walczyli mieszkańcy i samorządy województw: podlaskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego.

Już wiadomo, że policja wróci m.in. do Chmielnika w województwie świętokrzyskim i Leszna na Mazowszu. Na Podlasiu, gdzie postulaty mieszkańców dotyczyły aż 26 miejsc, bliskie są decyzje dotyczące czterech miejscowości.

Czy likwidacja siedzib policji wpłynęła na przestępczość? W jednych miejscach taki związek jest widoczny, w innych nie. Jedno jest pewne: widok policyjnych patroli działa prewencyjnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA