fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

ellaOne: Lekarze kontra minister Radziwiłł

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Powstaje sieć gabinetów, które będą wypisywać recepty na ellaOne za symboliczną złotówkę.

Od niedzieli obowiązują nowe przepisy dotyczące sprzedaży tzw. pigułki dzień po. Obecnie kobiety, które chcą kupić pigułkę ellaOne, muszą w aptece przedstawić receptę. Do tej pory, od przeszło dwóch lat, była ona niepotrzebna. Recepty zniesiono wówczas z inicjatywy Komisji Europejskiej. Tłumaczono, że szybki dostęp do pigułki daje większą gwarancję jej skuteczności.

Ponowne wprowadzenie recept to dla kobiet, które chcą skorzystać z antykoncepcji awaryjnej, spore utrudnienie. Nie wszyscy lekarze chcą je wypisywać, czasami trzeba w przychodniach długo stać w kolejkach, a za prywatną wizytę płaci się co najmniej 100 zł.

Dlatego z inicjatywy dr Aleksandry Krasowskiej, lekarza psychiatry, powstaje sieć gabinetów pod szyldem „Lekarze kobietom", w których pacjentki mogą otrzymać receptę za 1 zł. – Chcemy wesprzeć i zaoferować pomoc tym kobietom, którym lekarz odmówił pomocy, i po to się zebraliśmy – mówi Natalia Jakacka, lekarka zaangażowana w inicjatywę.

Koszt takiej wizyty jest symboliczny. – Lekarz posiada zarejestrowaną działalność gospodarczą i jest prawnie zobligowany do pobrania opłaty za wizytę. Lekarze, którzy jej nie prowadzą, udzielają pomocy bezpłatnie – tłumaczy Jakacka.

Sieć działa od poniedziałku. Już tego dnia po recepty przyszły pierwsze kobiety.

Obecnie w ramach inicjatywy zrzeszonych jest 100 lekarzy różnych specjalności. Są wśród nich nie tylko ginekolodzy, ale także interniści, dentyści, chirurdzy czy lekarze rodzinni. Takie gabinety najłatwiej znaleźć w centralnej Polsce, Wielkopolsce, na Śląsku i w Małopolsce. Przeważnie są to medycy prowadzący praktykę w dużych miastach.

Wciąż jednak są regiony, w których do tej inicjatywy nie dołączył ani jeden gabinet. Jak wynika z mapy zamieszczonej na facebookowym profilu „Lekarze kobietom", tak jest w województwach lubelskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim, opolskim oraz lubuskim. – Bardzo się cieszymy z każdej deklaracji pochodzącej od lekarza z mniejszej miejscowości. W takich ośrodkach dostęp do lekarza jest utrudniony – podkreśla Jakacka.

Resort zdrowia zdecydował się na wprowadzenie recept na tzw. pigułkę dzień po, tłumacząc, że jest to środek hormonalny nieobojętny dla zdrowia i dlatego dostęp do niego powinien być nadzorowany przez lekarzy. Minister Konstanty Radziwiłł podkreślał, że wprowadzenie tych recept to jego zdaniem „przywrócenie normalności".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA