Sędziowie i sądy

Stanisław Zabłocki: będę czuł się sędzią SN do 2020 roku

rp.pl
Będę czuł się do dnia 5 lipca 2020 roku, to jest do dnia ukończenia 70. lat, de iure sędzią w stanie czynnym, a nie sędzią w stanie spoczynku - napisał w oświadczeniu sędzia Stanisław Zabłocki.

W środę do Sądu Najwyższego wpłynęły pisma od Prezydenta do siedmiorga sędziów Sądu Najwyższego (Jacek Gudowski, Józef Iwulski, Wojciech Katner, Jerzy Kuźniar, Anna Owczarek, Maria Szulc oraz Stanisław Zabłocki), w których Prezydent zawiadamia o dacie przejścia sędziów w stan spoczynku z dniem 12 września 2018 r. Pisma skierowano do sędziów, którzy złożyli oświadczenia o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, a Prezydent RP nie wyraził na to zgody.

Czytaj także: Dwóch sędziów na krótko zatrzymało zmiany w SN

- W związku z wpływem pism Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Gersdorf wydała zarządzenie, którym na podstawie art. 14 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym wyznaczyła sędziego Dariusza Zawistowskiego, Prezesa SN kierującego Izbą Cywilną do zastępowania Pierwszego Prezesa w czasie nieobecności prof. Gersdorf od dnia 12 września 2018 r. od godz. 15.30 - poinformowała oficjalna strona internetowa SN.

Dotychczasowy prezes Izby Karnej SN Stanisław Zabłocki wydał oświadczenie w tej sprawie.

Pisze w nim, że jest mu "niezmiernie smutno, że Prezydent mojej Ojczyzny nie poczekał z podjęciem decyzji na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w przedmiocie zgodności rozwiązań wewnętrznych, dotyczących przenoszenia na sędziowską emeryturę 65-latków orzekających w Sądzie Najwyższym, ze standardami unijnymi w zakresie niedyskryminowania ze względu na wiek oraz w zakresie takich granic ingerencji organów władzy ustawodawczej i wykonawczej w niezależność sądów i niezawisłość sędziów, która nie naruszałaby unijnych standardów praworządności".

Zabłocki pisze, że rozwiązania ustawy, które posłużyły prezydentowi za podstawę prawną stwierdzenia jego przejścia w stan spoczynku są – w odniesieniu do tych sędziów, którzy swoją służbę w Sądzie Najwyższym rozpoczęli przed wejściem w życie nowej ustawy o SN – niezgodne z konstytucyjną zasadą nieusuwalności sędziów. - Dlatego też będę czuł się do dnia 5 lipca 2020 roku, to jest do dnia ukończenia 70. lat, de iure sędzią w stanie czynnym, a nie sędzią w stanie spoczynku - stwierdza Zabłocki.

Jednocześnie sędzia zaznacza, że gdyby w wyniku np. ewentualnych orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej polskie władze zmieniły stanowisko wobec sędziów 65-latków w Sądzie Najwyższym i uczyniły to w takiej perspektywie czasowej, która pozwoliłaby mu w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej powrócić do orzekania, gotów jest to bez żadnych dodatkowych warunków uczynić, bowiem, jak pisze, "zawód sędziego uważam za najpiękniejszy z zawodów prawniczych i w ogóle za jeden z najbardziej fascynujących zawodów, a wymiar sprawiedliwości jest – bez popadania w zbytni patos – wielką miłością mego życia".

Źródło: sn.pl, rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL